KONSPOL, KRAINA WĘDLIN SZYNKA Z INDYKA

100 na 100.

Punktacja ma swoje plusy i minusy. Przekonuje (lub odpycha) potencjalnego konsumenta do zakupu danego produktu. W branży gier komputerowych, w połowie lat 90-tych zeszłego wieku, czasopisma były niemal wyrocznią. 4/10 oznaczało kompletną kichę. 7/10 grę wartą uwagi. 9/10 zapowiadało nieprzespane noce i spadek frekwencji w szkole. Minus widzą raczej tylko osoby piszące daną recenzję. Niejednokrotnie zdarza się tak, że jedna szóstka jest bardziej szóstkowata od drugiej szóstki. Trójczyna dla batona jest inną trójką niż ta dla wody poziomowej. Między innymi też dlatego zrezygnowałem z bycia belfrem blogowym.

Kraina wędlin szynka z indyka to kanapkowiec z nieco inną, ale nadal, punktacją. Z opakowania bije napis „na 100g produktu użyto 100g mięsa z indyka”. Wydaje się być perfekcyjne. Święty Graal wśród wędlin. Brak miejsca na świństwa i „te wszystkie e”.  Niby tak…

Zanim jednak o tym, że nie wszystko złotem, co się świeci, producentowi muszę przyznać pewien plus. Cienkie plastry pozwalają wydobyć z wędlin smak. Cieszyć się z kanapki, jajecznicy, czegokolwiek. Nie czujemy się zapchani. W sklepach, gdzie wędlina na wagę stanowi jedyną opcję plastrów, trudno o taką „cieniznę”. 120g (czyli całe opakowanie) niejednokrotnie „upychano” w zaledwie kilku machnięciach krajalnicą. Cóż.

Spoglądając przez okienko, od razu przypomniała mi się konserwówka. Klasyk śniadaniowych przerw. W smaku bywało z nią różnie. Raz zajadałem się jak głupi, czekając na wczytanie się kolejnego poziomu Tomb Raidera, a (nie)raz zalewałem ketchupem by tylko pozbyć się dziwnego „czegoś”.

Kraina wędlin szynka z indyka należy do mokrych wyrobów. Nie jest wysuszoną wędliną, a taką… no właśnie, trochę konserwówką. Pachnie całkiem przyzwoicie, ale bez żadnych ekscesów. 100/100 nie musi przecież oznaczać, że w środku nie znajdziemy nic innego. Proces produkcyjny powoduje, że mięso traci wodę, zwyczajnie się kurcząc (a raczej indycząc). Lukę uzupełniają umilaczE.

Bez chrząstek, bez ścieżek tłuszczu, bez papierowatości i… bez większego wow. Szynka ma w sobie konswerową duszę, jednak jest to ta wersja, która lubiłem. Mając zamknięte oczy miałbym problem z określeniem zwierzęcia, które zostało zabite dla mojej przyjemności. Smakuje po prostu wędlinowo. I nie ma się czemu dziwić. 4zł (bez grosza) za opakowanie 120g, to uczciwa cena. Zwłaszcza, że w środku nie ma MOMu i obleśnych zgrubień. Nie zakrywa smaku innych dodatków, które wrzucimy do kanaki, więc rola spełniona. Jest tak jak powinno być.

Skład

Mięso z piersi indyka (100g mięsa użyto do  przygotowania 100g produktu), sól, stabilizator – trifosforany, glukoza, aromaty, ekstrakty przypraw, przeciwutleniacz – askorbinian sodu; substancja zagęszczająca – azotyn sodu.

Słowniczek

askorbinian sodu (E301) – stosowany jako przeciwutleniacz. W piekarnictwie jako wzmacniacz smaku przy produkcji chleba. Dzięki niemu owoce są mniej podatne na brązowienie.
azotyn sodu (E250) – konserwant stosowany w produktach mięsnych. Ma postać białego proszku. Zbyt duże spożycie (ponad 0,06 mg na kilogram masy ciała) może spowodować zatrucie, a w ekstremalnych wypadkach prowadzić do astmy. Uważany jest także za rakotwórczy (u zwierząt), przez co człowiek powinien spożywać go z rozwagą. Zabezpiecza jednak nasz organizm przed jadem kiełbasianym.
glukoza – cukier prosty, bardzo łatwo przyswajalny przez organizm. Występuje naturalnie w winogronach. Mniej słodsza od sacharozy. Bardzo dobrze rozpuszcza się w wodzie.
trifosforany – otrzymane, syntetycznie, związki, będące emulgatorami/ stabilizatorami/ reg. kwasowości. Stosuje się je także jako „spoiwo” półskładników. Powstają z kwasu fosforowego i z węglanów.

Wartości odżywcze

Kraina wędlin szynka z indyka  to 15kcal (podział BTW: 3,3g/ 0,1g/ 0,1g) w dwóch plastrach.

Informacje o produkcie

Producent: Konspol
Marka: Kraina wędlin
Nazwa: Szynka z indyka
Kupione: Biedronka
Cena: 3,99zł

5 odpowiedzi

  1. Wędlina wygląda na fotach wyjątkowo niekorzystnie (to nie Twoja wina, tylko produktu). Smaku pewnie nie znam, bo nie kojarzę, bym tę konkretną jadła. Ot, typowa wędlina z supermarketu.

    Co do ocen, recenzjami słodyczy u innych bloggerów kompletnie się nie sugeruję. Za to Filmweb oddziałuje na mnie w wysokim stopniu.

    Odpowiedz

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *