PIĄTNICA, FRUVITA SKYR JAGODA

Biedroneczki są z Islandii.

Lato ma swoje zapachy. Kwitnące kwiaty, skoszona trawa, świeże owoce. Warzywa zresztą też (pomidory w okresie lipca i sierpnia, smakują inaczej niż przez resztę roku).  Na wsi to rozwożony nawóz, siano w stodole. W mieście (zresztą na wsi też) to biedronki. Rozgniecione biedronki. Przyznacie chyba, że kiedyś spotkaliście się z takowym aromatem. Nawet jeśli sami nie zabiliście stworzenia w kropki, to uczynił to ktoś inny.

Tym oto, nieco sadystycznym wstępem, zapraszam do zapoznania się z opinią o kolejnym to jogurcie. Aha. Nawiązanie do latających czerwono-czarnych maleństw, banalne. Produkt kupiony w portugalskiej sieci marketów.

Fruvita Skyr jagoda to według etykiety dziecko wypuszczone spod skrzydeł Piątnicy. Firma do tej pory nie zawodziła (poza serkiem śmietankowym Delikate), więc nie widziałem przeciwwskazań by w końcu jogurtu nie kupić. W końcu, bo na półkach przesiaduje już jakiś czas. A ja planowałem go wziąć, jak tylko przeczytałem o nim w gazetce. Nie wyszło. Choć to może akurat plus, że nie łasiłem się na nowości.

Po zapoznaniu się już, czym w ogóle Skyr jest, mając dobre wspomnienia po wariancie brzoskwiniowo-morelowym, zerwane wieczko… cóż. Wzbudziło u mnie niekorzystne uczucia. Fajnie, że kolor od początku był intensywny. Niefajnie zaś, że całość pachniała śmietanowo-owocowo. Jasne, w sposób cholernie naturalny i świeży, ale też taki… niekorzystnie mleczny. Przynajmniej dla mojego, chorego, umysłu. „Zjedz, przecież to zdrowy deser – owoce to same witaminy, a nie jakieś batony” – powróciło jak Buka z Muminków. Przeświadczenie, że owoce z mlekiem, śmietaną, czy też kefirem, zastąpią dziecku pysznego karmelowego cuksa, to mylne przeświadczenie.

Do konsumpcji zabrałem się więc z niechęcią. COwocowy dżemor wydobyty z dna opakowania, już od pierwszej łyżki starał się wykrzyczeć „hola, hola! Nie oceniaj mnie!”. Był gęsty, galaretowaty, z licznymi to kropkami i mniej licznymi kulkami.

Gęsty, kremowy, łychostajny i… bez nuty niezdrowej słodyczy. Nie ma w sobie jagodziankowatości, nie ma też innych wypieków. Jest po prostu naturalnie, domowo. Owoce nie chrzęszczą, choć da się je niekiedy wyczuć w gęstwinie kremu. Szczerze? Fajny na raz. Moich zapędów na niezdrowe (słodkie niezdrowe) nie ostudził. Dużo lepiej pod tym względem zachowuje się serek wiejski z jagodami, i to w niego nadal będę celował.

Skład

 

Mleko pasteryzowane, wsad smakowy jagodowy 20% (jagoda 40%, cukier, substancje zagęszczające: pektyny, mączka chleba świętojańskiego; aromat naturalny), żywe kultury bakterii jogurtowych (Streptococcus thermophilus, Lactobacillus bulgaricus).

Słowniczek

lactobacillus bulgaricus (obecnie Lactobacillus delbrueckii ssp. bulgaricus) – bakteria wykorzystywana do produkcji jogurtu. Często spotykana także w innych produktach mleczarskich. Pełni funkcję starteru, tzn. poprawia wygląd/ smak/ zapach i przedłuża trwałość produktu.
mączka chleba świętojańskiego (guma karobowa, E410) – naturalny zagęszczacz, pochodzący z drzewa (jego nasion) świętojańskiego. Ma postać słodkiego, białego proszku. Może zastępować kakao (dla osób uczulonych) poprzez swój bliźniaczy smak i zapach.
pektyna – zagęszcza produkty, nadając im lepkość. Występuje naturalnie w owocach. Powoduje poczucie sytości w żołądku. Spotykana również w ketchupach, majonezach itp. Oznaczana również jako E440a.
streptococcus thermophilus (obecnie Streptococcus salivarius ssp. thermophilus) – bakteria bardzo często używana w mleczarstwie, m.in. jogurtów, serów żółtych/ feta/ mozzarella. Nie występuje naturalnie u człowieka.

Wartości odżywcze

Fruvita Skyr jagoda  to 130kcal (podział BTW: 14,4g/ 0g/ 18g) w 150-gramowym opakowaniu.

Informacje o produkcie

Producent: Piątnica
Marka: Fruvita
Nazwa: Jogurt naturalny 0% tłuszczu o wysokiej zawartości białka, z wsadem jagodowym
Kupione: Biedronka
Cena: 1,99zł

11 odpowiedzi

  1. K*^#A! Dlaczego musiałeś napisać o rozgniecionych biedronkach?! Żadnego owada nie nienawidzę tak jak biedronki, a na samo wspomnienie rozgniecionej wczorajsze żarcie podjeżdża mi do gardła. Koszmar.

    Skyry Piątnicy chciałam kupić, ale chyba przegapiłam… 🙁

    Odpowiedz

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *