HEALTHY FOOD PARK, KRAINA MIODU Z JAGODĄ I MALINĄ

Na ławeczce, ze słoikiem miodu.

Tanie, nie zawsze znaczy złe. Tanie, niekiedy, jest bardzo dobre. Kiedy do dwa miesiące temu, w Biedronce, kupowałem siatkę przeciw owadom, nie przypuszczałem, że będzie to tak dobrze wydanych 6zł. Otwarte na oścież okno, w okresie letnim, cieszy. Okno otwarte nocą, cieszy podwójnie. Zero owadów, zero bzzzzzzzzzzzzzzzz latającego dookoła ucha.  Nic tylko się chłodzić. Wodą, stojącą przy łóżku, w nocy oraz słoikiem miodu za dnia. Najlepiej w parku.

Kraina Miodu z jagodą i maliną to coś, czego bym nie kupił, gdyby nie zbieg okoliczności. Tym razem na serio był to niezamierzone, a nie przypadkowe pojechanie na drugi koniec miasta do sklepu z promocją na Oreo, mając przy sobie dużą torbę na zakupy.

Do Rossmana wszedłem po coś innego. Bezpośrednio po przekroczeniu progu drzwi, poszedłem w kierunku konkretnego regału. Zupełnie jak zdrowi człowiek. Niestety, tuż przy kasie (a gdzieżby indziej!?) zauważyłem kilka przekreślonych cyferek.

Baton pełen miodu, gdy za drzwiami plus miliard stopni? Cóż, nie bardzo. I byłbym go w stanie odłożyć na półkę. Nawet mimo promocji. Mógłbym, gdyby nie to, że zwyczajnie mi się spodobał. Od pierwszego spojrzenia widziałem w nim coś wspólnego z Anią grunchy (owies, orkisz). Patrząc dodatkowo na skład, wychwytując mleko skondensowane, widziałem go już na swoim stole kuchennym (tajemnica miejsca pstrykania fotek rozwiązana).

Po trzykrotnym upewnieniu się, że nie wziąłem miksu truskawki z maliną, zapłaciłem za co trzeba było zapłacić. Baton już po kilku minutach został poddany działaniom noża i migawki. W obu przypadkach wypadł godnie. Aparat nie dostawał pierdolca, nie mogąc złapać ostrości, a nóż… No właśnie. Nóż przebijał się przez niego jak przez solidną gliniano-gumkową konsystencję ciasta „zlep wszystko i wyciśnij soki, by było mięsiste”. To we wspomnianej Ani, jak i tu zdecydowanie zaliczam jako plus.

Baton zdecydowanie wymagał użycia mocy żuchwy i sprawdzenia ostrości zębów. Nie rozpływał się jak aksamit, nie kruszył jak wafelek. Miał w sobie ten „konkret”, który tak cholernie lubię. Niestety nie wszystko było tak barwne jak wytłumaczenie dlaczego „Pani od matematyki nie oddała jeszcze klasówek”.

Usunąłbym osobiście jeden z owoców. Co ważne, świeżych – a nie zleżałych – owoców. Owszem słodycz była fajna, lecz chciałbym by miała jedno źródło. Tak by mózg nie miał „rozterki” co przed chwilą śmignęło po języku, i czy to końcówka maliny czy początek jagody. Orzechów – niestety – bym nie dorzucał. Baton cechuje dość niska dawka tłuszczy (10g/100g), a przy tym daje solidną dawkę zasłodzenia. Dupolubne połączenie węglowodanowo-tłuszczowe zostało więc przyhamowane

Baton może sycić. Baton może dawać poczucie zjedzenia czegoś słodkiego. Baton może ogólnie zachwycić. Mnie na kolana nie powalił, ale skłamałbym pisząc, że mając orkiestrę w brzuchu, nie schrupałbym przeżuwałbym go z przyjemnością. Solidny, zdrowy, domowy. Może nawet zostawiłbym owoce w spokoju. Cholera no. Było cholernie dobrze, lecz do efektu idepokarton czegoś zabrakło. Czego? Nie wiem.

Skład

 

Płatki owsiane, mleko skondensowane, miód (12,5%), sezam, ryż prażony, jagody, maliny.

Słowniczek

Niepotrzebny. Lubię przepisywać takie składy produktów.

Wartości odżywcze

Kraina Miodu z jagodą i maliną  to 283kcal (podział BTW: 8g/ 7,2g/ 48,8g) w 80-gramowym opakowaniu.

Informacje o produkcie

Producent: Healthy Food Park
Marka: Kraina Miodu
Nazwa: J
Kupione: Rossman
Cena: 4,99zł (promocja z 6,49zł)

4 odpowiedzi

  1. Aleś się rozpisał 🙂 Ekscytujący produkt?

    O ile pamiętasz, ja wybrałam wersję naturalną i decyzji bym nie zmieniła. Wolę smak zbożowy niż owocki, nawet jeśli świeże.

    Btw, siatka na owady za 6 zł? Kurde. Też mam problem z robactwem, bo okna wychodzą na chamską stronę i w lecie robi się sauna, ale jak otworzysz okna przy zapalonym świetle, zakładasz miniaturowe zoo.

    Odpowiedz

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *