OSHEE, VITAMIN ZERO MAGNEZ

Zero skurczów.

Ciało ludzkie jest jak samochód. Trzeba o nie dbać. Nie tylko z zewnątrz, ale i od wewnątrz. Jedno z drugim jest połączone. Brak mikroelementów (wraz ze złym odżywaniem) może doprowadzić do tego, że tuż przed wyjściem na pierwszą od pół roku randkę, na czubku nosa pojawi się nam nieproszony gość.

Osobną sprawą jest to, że brak dowitaminizowania doprowadza do różnych reakcji. Bolące kąciki ust, drgająca powieka lub skurcze. Chyba każdy z nas miał nieprzyjemność odczucia bólu w łydce lub udzie. Nagły, silny bodziec przypomina nam o tym, że jest sobota, a ostatni magnez łykaliśmy w środę… zeszłego miesiąca.

Oshee Vitamin Zero Magnez receptą na zaleczenie niedbałości (raczej) nie będzie. Wszak lepiej zapobiegać niż leczyć. Zwłaszcza jeśli trenuje się ciężko, a w dodatku wyjście na scenę zbliża się wielkimi krokami. Cudów od zawartości nie wymagałem. Chciałem jedynie urozmaicenia w zerokalorycznych napojach.  Wartość dodana, w postaci magnezu, była przyjemnym dodatkiem. Może nawet pretekstem do ostatecznego sięgnięcia po biało-złotą puszkę.

Do tej pory numerem jeden w stajni Oshee stanowiła herbata brzoskwiniowa, potem lokowały się sportowa cytryna a także niebieska multiwitamina. Miejsce w maratonie Magnezu pozostawało niewiadomą. Niewiadomą z (cóż) mocno średnim przypuszczeniem. Czysty, bezsmakowy, po prostu jest mdły. Dlatego zamiast wersji rozpuszczalnej biorę tylko pigułki. O tym, że producent (na szczęście) zdecydował się poprawić walory smakowe, zobaczyłem dopiero w domu, kiedy to stawiałem puszkę w blasku fleszy. Napis „Napój gazowany o smaku jagód acai – miechunki peruwiańskiej z dodatkiem witamin” nie był tak przejrzysty jak „napój o smaku brzoskwiniowym”, więc pozostało tylko pociągnąć za zawleczkę.

Kolor nie zaskoczył, a zapach po sekundzie wymógł wypowiedzenie (w myślach, przecież nie gadam do siebie na głos) „no tak, jakie to oczywiste”. Napój był słodki malinowo-porzeczkowy z domieszką czegoś szorstkiego. Stoi pomiędzy czerwoną oranżadą z lat 90-tych oraz… Gripovity o smaku malina-himiskus-czarny bez, czarna porzeczka. Mogłoby wydawać się to nieprzyjemne ale tak nie jest. Napój nie wali apteką, a.. no po prostu magnezem rozpuszczonym w soku z czerwonych owoców. Zresztą, wspomniana Gripovita sama w sobie mi smakuje, więc nie miałem do czego się przyczepić. Gazu, choć było go mało, też bym nie dokładał. Jest wyczuwalny, podobny do średnio-nasyconych dwutlenkiem węgla (Nałęczowianka czy odstana Muszynianka). Gdyby był tańszy, kupowałbym częściej. Za tę cenę wolę chyba większą sportową butlę.

Skład

Woda, mleczan magnezu, regulatory kwasowości: kwas cytrynowy i cytryniany sodu, dwutlenek węgla, barwnik: koncentrat z czarnej marchwi, naturalny aromat, ekstrakt z guarany, ekstrakt z żeń-szenia (0,01%), ekstrakt z jagód acai (0,01%), ekstrakt z miechunki peruwiańskiej (0,01%), substancje słodzące: sukraloza, acesulfam K, przeciwutleniacz: kwas askorbinowy, substancje wzbogacające: witaminy: niacyna, kwas pantotenowy, witamina B6, biotyna, glukonian cynku, selenian (IV) sodu

Słowniczek

acesulfam (acesulfam k, E 950) – słodzik, ok. 150 razy słodszy od czystego cukru. Wzmacnia smak i zapach. Wydalany przez organizm w postaci niestrawionej. Budzi kontrowersje (powodowanie raka) jak i aspartam. Wyniki badań jednak nie są jednoznaczne. Jego obecność w składzie musi być zaznaczona na opakowaniu.
cytrynian sodu (E331) – polepszacz smakowy, stosowany przy wielu cytrusowych (w owocach występuje naturalnie) napojach gazowanych. Nie jest szkodliwy.
kwas askorbinowy (E300) – niezbędny związek, którego nasz organizm potrzebuje do codziennego funkcjonowania. Bierze udział w przemianie tyrozyny (aminokwasu białka). W przemyśle spożywczym służy jako przeciwutleniacz. Polepszacz smakowy, występuje naturalnie chociażby w kiwi, truskawkach. Obecne badania jednoznacznie wykluczają, krążącą powszechnie, opinię, o jego rakotwórczości. To popularna witamina C.
kwas cytrynowy (E330) – naturalny składnik wielu organizmów żywych. Pełni ważna rolę w procesie metabolizmu. Znajduje się m.in. w owocach cytrusowych, kiwi, a także truskawkach. Polepsza także aktywność przeciwutleniaczy.
sukraloza (E955) – słodzik nie dostarczający kalorii, ponieważ nie jest metabolizowany. W przemyśle kryje się pod nazwą Splenda.

Wartości odżywcze

Oshee Vitamin Zero Magnez to 5kcal (podział BTW: 0g/ 0,25g/ 0g) w całej puszce.

Informacje o produkcie

Producent: Oshee
Marka:
Nazwa: Napój gazowany o smaku jagód acai – miechunki peruwiańskiej z dodatkiem witamin
Kupione: Piotr i Paweł
Cena: 2,79zł

6 odpowiedzi

  1. Lepiej iść na randkę z (wyciśniętym, ale wciąż zaczerwienionym, bo białych nie uznaję) pryszczem, niż dostać ze stresu biegunki już podczas 😛

    PS Ostatnio kupiłam Oshee Vitamin light z czymś fioletowym. 3 łyki i myślałam, że zwymiotuję. Słodzikowe i potraktowane owocem tabletki ziołowe na przeczyszczenie. Łukasz też nie mógł tego wypić. Popłynęło rurą do morza.
    PPS Szlag, a może to było to?

    Odpowiedz

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *