EUROWAFEL, WAFLE LEKKIE SŁODZONE STEWIĄ

Na wschód bez cukru.

Nie przypuszczałem, że dożyję czasów, kiedy to nasza reprezentacja w piłkę nożną będzie… no, po prostu będzie reprezentacją. Przyzwyczaiłem się, że ponosimy ładne porażki, a lwią część kadry stanowią niespełnione talenty. Autentycznie dziwnie się czuję jak patrzę na tabelę, gdzie biało-czerwony naród przewodzi, i to zdecydowanie.

Eurowafel wafle lekkie słodzone stewią kupiłem już jakiś czas temu, ale na konsumpcję zdecydowałem się w dniu meczu z Rumunią. Łamiąc system (bo przecież były to eliminacje do Mistrzostw Świata, a nie Europy), łamałem także kolejne przyzwyczajenia. Ze stewią bowiem nie miałem dobrych wspomnień.

Wafle były delikatne, lecz stabilne. Wyjmując je, nie musiałem bać się o połamanie przed strzeleniem kilku fotografii. Uszczerbek „na zdrowiu” zawdzięczały temu, że podróżowały pomiędzy półkami w sklepie. Raz widziałem je koło „ostatnich sztuk”, potem były rzucone obok Coli, a zabrałem z kartonu pełnego chrupek. Cóż.

W zapachu przypominały rożki, do których ładuje się lody. Tylko nie takich twardych (coś na styl gofrów Ani), a zwykłych old-schoolowych, napowietrzonych chrupaczy. Przypominały, bowiem miały w sobie coś, czego cukrem bym nie nazwał. Słodycz wyczuwalna, ale nie namacalna. Taka jakby oszukana. Po prostu słodzikowata.

Takie też miałem wrażenie podczas jedzenia. Słodycz występowała, lecz pod przykryciem. Nie wiem na ile to wpływ podświadomości, ale faktycznie po zjedzeniu kolejnych do kwadratów, nie czułem wyrzutu mocy i energii do działania. Wafle potraktowałbym więc jako „zjedz jabłko, jest równie słodkie jak baton” podczas napadu ochoty na coś niezdrowego.

Reasumując, to rożki z lodziarni o twardszej strukturze i niesłodkim (ale słodkim) charakterze. Do deserów fajna sprawa. Do zwykłego chrupania wolę jednak poprzednika z tej firmy, w postaci pełnoziarnistych „placków”.

Skład

Mąka pszenna 93%, rafinowany olej rzepakowy 4%, skrobia pszenna 2%, emulgator (lecytyna z soi 19%), substancje spulchniające (węglany sodu 0,4%, węglany amonu 0,3 %), substancja słodząca stewia: (substancje słodzące: izomalt, glikozydy stewiolowe) <0,1 %, sól.

Słowniczek

lecytyna sojowa (E322) – emulgator i przeciwutleniacz. Przedłuża okres trwałości produktu, wydłużając odporności na proces utleniania. Może być modyfikowana genetycznie (obecnie wiele upraw soi jest). Ważne: nie musi być w 100% produktem wegetariańskim!
lecytyny – pełnią funkcję emulgatorów i stabilizatorów. Stosowane do zmiękczania czekolady.
węglan amonu (E503) – to regulator kwasowości i środek spulchniający. Wytwarzany z naturalnych składników, takich jak siarczan amonu i węglan wapnia.
węglan sodu (E500) – to regulator kwasowości. Stosowany także w kosmetykach czy środkach higieny (w tym i ustnej). Inaczej zwany też sodą kalcynową, stosowaną jako spulchniacz lub/ i regulator kwasowości. Ma również właściwości „antrybryłujące”. Służy też do zmiękczania wody.

Wartości odżywcze

Euro wafel wafle lekkie słodzone stewią to 559kcal (podział BTW: 11,68g/ 11,7g/ 101,6g) w 130-gramowym opakowaniu.

   

Informacje o produkcie

Producent: EuroWafel
Marka:
Nazwa: 
Kupione: Biedronka
Cena: 4,49zł

4 odp. do wpisu “EUROWAFEL, WAFLE LEKKIE SŁODZONE STEWIĄ

  1. Takie wafle zdecydowanie warto traktować jako dodatek do deserów (widzę je w jakichś fajnych lodach <3). Same są nudne i ani się nimi nie najesz, ani nawet nikt nie uwierzy, że się najadłeś.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *