OTMUCHÓW, BATON BIAŁKOWY KAKAOWY

Bułki zamiast filmów.

Z okresu podstawówki i liceum pamiętam wiele rzeczy. Jedne zdarzenia były przyjemne, inne zdecydowanie negatywne. Do tych pierwszych z pewnością mogę zaliczyć wizyty w kinie. Plecak pełen przekąsek, najładniejsze koleżanki przypadkiem siadające blisko mnie, czasami nawet fajny film na ekranie. Żyć nie umierać.

W trakcie 12-letniego systemu edukacji, najczęściej wizytowaliśmy w Feminie. Choć były to już czasy, gdy dało znaleźć się coś bardziej cool, to te kilka sal ulokowanych w budynku na skrzyżowaniu Alei Jana Pawła II oraz Alei Solidarności. miały swój klimat. Poczucie wolności i dorosłości, kiedy to w liceum (w porównaniu do podstawówki) mogliśmy już sami dojeżdżać do „placówki”, bezcenne.

Otmuchów baton białkowy kakaowy to obraz nowego pod każdym względem. Zdrowy i pełen wartości odżywczych zamiennik posiłku, zakupiłem w pogorzelisku wspomnień. Po latach protestów, wspomniane kino Femina zostało zamienione w Biedronkę. Trzeba jednak oddać właścicielowi to, że jej „przedsionek” jest daleki od standardów. Nie byle jakiej, bo sięgającej aż 1938r. , hsitorii nie wymazano do cna.

Baton leżał… w sumie nie wiem gdzie. Na regale, tuż obok pieczywa. Osamotniony, pozbawiony wywieszek świadczącej o nowości. Wniosek z tego taki, że asortyment sklepów się różni, a Otmuchów białkowe smakołyki, wypuścił na rynek już jakiś czas temu.

Poza wariantem kakaowym był jeszcze jakiś drugi, ale niestety nie zapisałem jaki. Zważywszy na fakt, że go nie wziąłem, stawiałbym na miętę lub truskawkę. Albo, o zgrozo, połączenie jednego i drugiego. Matko… wyobraziłem sobie właśnie minę uradowanego szatana, gdy dziecko przegryza tabliczkę białej czekolady, a środku kryje się nadzienie truskawko-miętowe.

Otmuchów baton białkowy kakaowy wnętrze miał inne. Poprawny politycznie brąz, był gliniasty i stawiał opór nożowi. Najchętniej porównałbym go do Marsa wyjętego z lodówki, ale pewnie mało kto (poza mną) lubi mrożone batony. W każdym razie był twardawy. Zapowiadała się więc żujka, którą w batonach białkowych bardzo lubię.

Tyle jeśli chodzi o cechy fizyczne. Charakterem zaś przypominał był truflą. Cuksem kupionym na wagę z znienawidzonym w słodyczach alkoholem, oraz słodką… proszkową mleczną wstawką.

Na całe (jego) szczęście, podczas gryzienia, procentów nie wyczułem w ogóle. Zęby mieliły dobrze zbitą papkę, która z czasem coraz bardziej zaczęła przypominać płatki śniadaniowe tegoż samego producenta. Znów, na całe (jego) szczęście, nadzienie nie odzwierciedlało ich co do joty. Polewa była zaś tym, co fit-płatkach lubię najbardziej. Jeśli najpierw wyjadacie te białe, tu Wasz język poczuje zadowolenie.

Cukierek „trufla” bez cienia alkoholu, z polewą jogurtową znaną z białych śniadaniowych, oraz wnętrzem przenikającym płatkami śniadaniowymi. Inaczej opisać go nie umiem.

Skład

Koncentrat białek serwatkowych 31% (mleko), syrop glukozowy, polewa mleczna 17% [cukier, tłuszcz palmowy, laktoza, mleko w proszku odtłuszczone 2%, serwatka w proszku, emulgator lecytyny (z soi), aromat oligofruktoza, tłuszcz roślinny [palmowy, z nasion masłosza Parka (shea)], substancja utrzymująca wilgoć: sorbitole, syrop glukozowo-fruktozowy, proszek mleczno-jogurtowy (jogurt w proszku, mleko odtłuszczone, serwatka w proszku), kakao 0,8%, aromat, emulgator: lecytyny (z soi).

Informacja dodatkowa: Produkt może zawierać gluten, orzeszki ziemne, orzechy, nasiona sezamu.

Słowniczek

lecytyna sojowa (oznaczana jako E322) – emulgator i przeciwutleniacz. Przedłuża okres trwałości produktu, wydłużając odporności na proces utleniania. Może być modyfikowana genetycznie (obecnie wiele upraw soi jest). Ważne: nie musi być w 100% produktem wegetariańskim!
lecytyny – pełnią funkcję emulgatorów i stabilizatorów. Stosowane do zmiękczania czekolady.
serwatka w proszku – serwatka jest odpadem z którego można „wyciągnąć” podczas procesów np. białko serwatkowe (popularna odżywka treningowa), pozbywając się jednocześnie laktozy. Białko serwatkowe zatem nie jest tym samym co serwatka.
sorbit (syrop sorbitolowy, sorbitol, E420) – wchłania się wolniej niż fruktoza oraz sacharoza. Pełni rolę stabilizatora, słodzika. Utrzymuje wilgoć.
syrop glukozowo-fruktozowy – przedstawiać go nie trzeba. Podnosi szybko poziom cukru we krwi, dając nam fałszywe poczucie energii. Tańszy zamiennik tradycyjnego cukru. Według współczesnych badań jego nadmierne spożycie doprowadza nie tylko do otyłości ale może wywołać cukrzycę. Połączenie cukrów prostych: glukozy i fruktozy.
syrop glukozowy – wodny roztwór cukrów prostych. Uzyskiwany z kukurydzy przerobionej na skrobię. Może łatwo doprowadzić do otyłości i cukrzycy (podobnie jak mieszanina z fruktozą).
tłuszcz palmowy – czyli olej palmowy. Budzi wiele kontrowersji przez swoją zawartość tłuszczów nasyconych (niemal połowa składu). Podczas obróbki traci jednak swoją sporą zawartość witaminy E, która w wersji „na zimno” jest jego zaletą. Popularny składnik batonów, ciastek, płatków śniadaniowych… i mydła.
tłuszcz shea (masło shea) – praktycznie bezwonny i bezsmakowy. Dzięki temu, stosowany do smażenia, nie wpływa na smak potraw.Wytwarzany z nasion drzewa. Ma swoje zastosowanie (bardzo powszechne) także w kosmetyce.

Skład… no bardziej odpowiadający słodkościom niż fit-zdrowotnością.

Wartości odżywcze

Otmuchów baton białkowy kakaowy to 156kcal (podział BTW: 10g/5,6g/ 16g) na jeden baton.

Informacje o produkcie

Producent: Zakłady Przemysłu Cukierniczego „OTMUCHÓW” S.A., Otmuchów, Polska
Marka:
Nazwa: Baton białkowy z oligofruktozą w polewie mlecznej
Kupione: Biedronka
Cena: 2,99zł

10 odpowiedzi

    1. Marcin Marcin DD

      Prawda, prawda. Myślę, że każdy choć raz żałował wydanych 10zł, by potem wydać 20zł na coś równie nieznajomego 😉

      PS Niedługo kolejne proteiny z sieciówek. Sam jestem ciekaw, co z tego wyniknie.

      Odpowiedz
  1. ooo moja siostra się na niego napaliła, ale odradziłam jej bo sprawdziłam producenta i uznałam, że nie możliwe by wypuścił dobrego białkowego batona nie siedząc w temacie… chyba ,,troszkę” się pomyliłam xD

    Odpowiedz
  2. A obowiązkowe podgrzanie w piekarniku?

    Mnie z wyprawą wałówkową kojarzy się nie tylko i nie przede wszystkim kino, ale… teatr! 😀 Tam się chyba wpieprzało i gadało najwięcej. Zero szacunku dla sztuki, echhh 😉 Dziś bym pogoniła kijem, jak ktoś by robił taką trzodę, jak my w podstawówce.

    Odpowiedz

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *