BIEDRONKA, ZUPY Z NASZEJ KUCHNI ZUPA KREM POMIDOROWO-PAPRYKOWY Z CIECIERZYCĄ

Stołówka XXI wieku.

Pomidorowa, ogórkowa, krupnik, krupnik, krupnik, coś nieokreślonego, krupnik, pomidorowa. Mniej więcej tak (w latach 90-tych) wyglądało menu na kolejne dni, w jednej z warszawskich szkół podstawowych. I mimo tego, do stołówki gromadziła się kolejka dzieci. Jak jest dziś, nie wiem. Ale nie zmienia to faktu, że te 25 lat temu żyło się wolniej. Na obiad w szkole, zawsze znajdował się czas. A może to „wina” patrzenia na świat z perspektywy brzdąca?

Zupy z naszej kuchni zupa krem pomidorowo-paprykowy z ciecierzycą to coś, co mogłoby znaleźć się w nowoczesnej szkole. Dobrze znany klasyk, został unowocześniony o coś, czego babcie z pewnością by nie dodały. I to nawet nie z powodu nieznajomości składnika, a obawy o zepsucie smaku.

Mając w pamięci dobre wspomnienia po marchewce z czerwoną soczewicą, chciałem spróbować czegoś innego. Przypadająca na ten okres promocja, oczywiśnie nie miała na to żadnego wpływu. Na fakt zakupienia drugiego opakowania, także. Grunt to silna wola i niepoddawanie się manipulacjom.

Wchodząc do „chińczyka”, mamy do wyboru dwa sosy do polania. W każdym z lokali, dokładnie te same dwa sosy. Lekko pomarańczowy oraz czerwony. Słodko-kwaśny oraz pikantny. Aromat powyższej zupy był identyczny z tym drugim. Nic, tylko podstawiać tackę z ryżem. Jednak tu nie było ryżu. Nawet kurczaka na gorącym półmisku (ulubieniec w każdym z lokali) nie było. Zapowiadało się chemicznie, ale przynajmniej smacznie.

Wiedząc, że seria Zupy Z Naszej Kuchni chemią i e-dodatkami się nie odznacza, ze spokojem zanurzyłem łyżkę w czerwonym kremie. Zadymiony i niekiedy nieczysty lokal, serwujący azjatyckie danie, poszedł w zapomnienie. Choć zupa nadal była trochę oleista, to na pierwszy plan wysunęła się papryka. Zwykła, czerwona papryka. Pomidorów nie czułem w ogóle. Zamiast nich pojawiło się ziemniaczane puree i coś o fasolowej chropowatości. Jak mniemam, to owa ciecierzyca.

Zupy nie określiłbym jako przepysznej. Jako przyzwoitą, już na pewno. Może gdyby była mniej wodnista, nabrałaby lepszego smaku? Doprawię jakąś bazylią i/ lub suszonym czosnkiem, przy powtórnym podejściu. Albo dorzucę jakieś parówki, tworząc leczo. Właśnie… zupa nadawałby się na podstawę do leczo.

Skład

Woda, marchew, ciecierzyca 11%, pomidory krojone 11% (pomidory, sok pomidorowy, sól, regulator kwasowości: kwas cytrynowy), papryka czerwona 7%, ziemniaki, cebula, sól, olej rzepakowy, czosnek, papryka chilli, przyprawy, ekstrakt z papryki.

Informacja dodatkowa: Produkt może zawierać gluten, orzeszki ziemne, gorczycę, seler.

Słowniczek

kwas cytrynowy (E330) – naturalny składnik wielu organizmów żywych. Pełni ważna rolę w procesie metabolizmu. Znajduje się m.in. w owocach cytrusowych, kiwi, a także truskawkach. Polepsza także aktywność przeciwutleniaczy.

Wartości odżywcze

Zupy z naszej kuchni zupa krem pomidorowo-paprykowy z ciecierzycą  to 243kcal (podział BTW: 11,25g/ 4,95g/ 33,75g) w 450g opakowania

Informacje o produkcie

Producent: Jeronimo Martins Polska S.A.
Marka: Zupy z naszej kuchni
Nazwa:  Krem zupa pomidorowo-paprykowy z ciecierzycą
Kupione: Biedronka
Cena: ok. 2,99zł (promocja)biedronka_krem_marchew_cz_soczewica_02

4 odpowiedzi

  1. Nie ma to jak wodnista zupa krem o smaku zakazanych dla mnie warzyw. Biorę od ręki!

    Wstęp przypomniał mi, jak bardzo lubi…łam? lubię? krupnik, a także jak często mama go gotowała. Oczywiście pamięć może mnie zawodzić, ale wydaje mi się, że to był najczęstsza zupa w domu. Z kolei rosół kojarzę z babcią i weekendami u niej. Dostawałam w takim talerzu, gdzie na spodzie była dziewczynka z jeżykiem. Zjadałam do końca, żeby to zobaczyć 😀

    Odpowiedz

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *