ENVOY, EZERKI PEŁNOZIARNISTE WAFLE KUKURYDZIANE

Kukurydza straszy?

Zastanawiam się, czy zielone stwory mają straszyć, czy może radować. Weźmy takiego smoka. Zieje to ogniem, niszczy wszystko dookoła. Po drugiej strony barykady stoją Wojownicze Żółwie Ninja, dzielnie stawiając czoła (skorupy?) złu tego świata. Grinch, Hulk, Frankenstein, jakiś miliard kosmitów… Psotników jest więcej. Na pewno więcej. Szczęśliwie po paluszkach z cebulką, można napisać, że do grona pozytywnych bohaterów trafił kolejny osobnik.

Ezerki pełnoziarniste wafle kukurydziane to jego druga szata. Odzienie trafiło do mnie dzięki nawiązaniu współpracy z ProstoGroup. Gdybym miał dzieci, otrzymaną paczkę musiałbym wsadzić gdzieś na górną półkę szafy z ubraniami. Chociaż nie… Sam dawałem radę wyniuchać wszelkie słodycze, to może lepiej już się podzielić. Oczywiście po wcześniejszym zrobieniu fotek.

W każdym razie, mam co chrupać. Wypatrzyłem już kilku faworytów, ale najpierw chciałem wziąć pod lupę coś bardziej powszechnego. No właśnie. Czy oby na pewno?

Chrupki kukurydziane jadł każdy. Napompowana, bananokształtna przekąska, zwyczajnie mi pasuje. Je się ją długo, ciesząc żołądek na dniach low-carb. I tu jest sedno sprawy. O ile wafle kukurydziane już jadłem (klik i klik), to w żadnym przypadku pełne ziarna kukurydzy nie stanowiły 100% składu. Czyli co? Spłaszczone Flipsy? Nie… przecież tam jest mączka. Trzeba było sprawdzić.

Po wyjęciu krążków z opakowania, odnotowałem dwa fakty. Pierwszym z nich był kolor, zdecydowanie idący w stronę brązu aniżeli żółci. Drugim był kwaskowaty zapach, który kojarzy mi się z półproduktem piekarniczym. Szczęśliwie drugi aspekt zniknął tak szybko jak się pojawił. Paluszkowa barwa pozostała do końca.

Wafle w dotyku przypominały mi coś sprasowanego i ugniecionego. Z pewnością nie były rodziną chropowatych ziarenek ryżu. Łamały się z trzaskiem, znanym z wersji slim. Może to dziwne porównanie, ale jeśli za dziecka bawiliście się wnętrzem chlebów/ bułek, formując z nich placki… to eZerki bardzo je przypominają. Oczywiście są bardziej zwarte, jakby pozbawione wody.

Wafle smakują jak mieszanina sprasowanych Flipsów i nieco przypieczonego popcornu (a może bladego i wręcz niedopieczonego… co tłumaczyłoby początkowy zapach). Mają przy tym strukturę chlebowych placków z dodatkiem (minimalnym, ale jednak) ziarnistości. Są dobre, ale tylko tyle. Na plus, co zresztą dotyczy całej gamy eZerków, można zaliczyć fakt spełniania norm Ministra Zdrowia dot. sprzedaży ich w sklepikach szkolnych. Choć ja, będąc dzieckiem, mając do wyboru paluszki i wafle, bez wątpienia wybrałbym te drugie.

Skład

Pełne ziarna kukurydzy – 100%

Słowniczek

Niepotrzebny

Wartości odżywcze

Ezerki pełnoziarniste wafle kukurydziane to 62kcal (podział BTW: 1,6g/ 0,7g/ 13g) w 18-gramowej paczce.

Informacje o produkcie

Producent: Envoy
Marka: Ezerki
Nazwa: Pełnoziarniste wafle kukurydziane
Kupione: współpraca z ProstoGroup (są chyba w Aldi)
Cena: współpraca z ProstoGroup

Kliknij by zobaczyć eZerki na Facebooku

4 odpowiedzi

  1. Zapomniałeś o Shreku! 😀
    Skład faktycznie jest interesujący – nigdy nie spotkałam się ze 100% zawartością kukurydzy. Przyzwyczajona jestem właśnie, że stanowi główny składnik lub tylko dodatek. Kukurydziane to moje ulubione, więc jak najbardziej wzięłabym je na celownik. Lubię jednak takie chrupiące, przypominające popcorn aniżeli takie w stronę kukurydzianych chrupek Flipsów, które rozpuszczają się na języku pod wpływem śliny. One nie mają dla mnie smaku, jem bo fajnie coś pochrupać i tyle. Czuję, że tu mogłoby być podobnie.

    Odpowiedz
    1. Marcin Marcin DD

      Fakt… osioł ze mnie 😉

      Tu raczej gryziesz niż chrupiesz, więc samą śliną nie zniszczysz wafla. Następne, jako fance wafli, pewnie będą Ci się wydawać bardziej ciekawe. Połączenia, których nie spotykałem do tej pory 😉

      Odpowiedz
    1. Marcin Marcin DD

      Największe serducho własnie miały żółwie! Nastolatki z mieczami i kijami… spoko 😉

      PS Tu się zgodzę. Zgodziłem nawet. Z dwójki zielonych, sięgnąłbym ponownie po paluszki. Uczniowie zapewne też.

      Odpowiedz

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *