OSM ŁOWICZ, MLECZNA DOLINA MASŁO EKSTRA BEZ LAKTOZY

Extra dolina.

Najpierw mówili mi, że masło jest zdrowe. Potem słyszałem, że by zejść z „drogi wprost do zawału”, należy jeść margarynę. Bez czegoś do posmarowania chleba się nie obędzie, więc trzeba wybierać mądrze. Żeby podkreślić ważność „podkładu” wystarczy powiedzieć, że niektórzy (no, ja też) czasami przed Nutellą kładli biało-żółte mazidło. Kiedyś nie wyczuwałem różnicy pomiędzy jednym a drugim. Myślę nawet, że wolałem margarynę. Masło bowiem zawsze było w papierku i prędzej dało się ukroić plasterek niż rozsmarować cokolwiek na bułce.

To, co musiało się znajdować na opakowaniu masła, to krowa. Inne masła to podróbki. Z czasem motyw cwanie podchwycili wszelacy producenci, stosując mućkę do wszystkiego co się da. Wizualnym wyjątkiem było masło roślinne. Słonecznik,  żółty pojemnik i jeszcze coś aptekarskiego. Na mnie działa jak Urinal.

Mleczna dolina masło ekstra bez laktozy trafiło do Biedronki wraz z serkami (klik, klik). Przed sięgnięciem po biały papierek, zastanawiałem się jak to wszystko będzie wyglądało na blogu. Bezlaktozowy ciąg uważam jednak za coś przydatnego. Ten, kto nie ma problemów, kupi je jak każde inne. Osoby z chorobą, będą wiedziały już, że świat otwiera przed nimi coraz więcej drzwi.

mleczna_dolina_naslo_e_bl_04

No dobra. jak tu opisać masło? Że jest tłuste jak cholera i upierdliwe przy pstrykaniu fotek? Że odbija światło, a obracanie nim na kuchennym stole (celem dobrania kata) doprowadza do furii? Tak. To z pewnością należy masłu przyznać. Niewdzięczny jasnożółty kawał cegły z niego.

mleczna_dolina_naslo_e_bl_07

Kiedy mówiłem o odkrajaniu plasterków, nie żartowałem. Plus tego zmarzniętego wyrobu jest taki, że można ukroić coś cienkiego. Może nie jak opłatek ale sprzedawca w sklepie mięsnym mógłby poczuć oddech na plecach.

Jaki aromat ma masło? Czy pachnie porankiem, zadowoloną krową, zieloną – jak po malowaniu farbą – trawą? Może. Chyba, że jest to kawałek wielkości kciuka, a towarzyszy mu wędlina wielkości kciuków dwóch, tworząc pełnowartościowy szpitalny posiłek.

Dla osób chcących stosować dietę Kwaśniewskiego, ale będących jednocześnie uczulonym na laktozę, to produkt doskonały. Typ Extra według wytycznych powien jej mieć maksymalnie 0,6%. Opakowanie głosi, że wartość ta wynosi <0,01g/100g. Muszę sprawdzić ile zawierają inne „laktozowe” masła extra.

Skład

mleczna_dolina_naslo_e_bl_02b

Śmietanka pasteryzowana, kultury bakterii fermentacji mlekowej.

Wartości odżywcze

mleczna_dolina_naslo_e_bl_02

Mleczna dolina masło ekstra bez laktozy to 744kcal  (podział BTW: 0,7g/ 82g/ 0,7g) na połowę kostki. Mniej więcej tyle schodzi podczas dnia na „tłuszczówce”.

Informacje o produkcie

Producent: OSM Łowicz
Marka: Mleczna Dolina
Nazwa: Masło ekstra bez laktozy
Kupione: Biedronka
Cena: chyba 4,29zł

4 odpowiedzi

  1. Gdybym miała wybrać sobie na śniadanie COKOLWIEK by mi przyszło do głowy. To wybrałabym gorącą chałkę z pieca posmarowanej masłem na grubość kilku centymetrów. Nieważne jakim. Dla mnie masło to masło chociaż najbardziej zawsze lubiłam Delmę z dodatkiem margaryny. A chciałabym spróbować takiego masła co reklamowane było, że o zapachu chleba czy coś takiego. 😀 Nie do końca to dla mnie zrozumiałe, ale przyznaj sam, że brzmi smakowicie.

    Odpowiedz
  2. Słowa „masło” i „zmarznięte” („lodówka”, „zimno” itd.) nigdy nie powinny obok siebie stać. Moi dziadkowe całe życie trzymali swoje smarowidła w lodówce, a potem kroili płaty grubsze niż ser żółty (tak 3 lub 4 x plaster Goudy z opakowania, przysięgam). Nic mnie bardziej nie obrzydzało. Mama z kolei kupuje osełko (<3) i trzyma w szafce, dzięki czemu rozlewa się i jest idealne.

    Sama przekopałam się przez niezliczone archiwa artykułów typu "masło czy margaryna". Wyszło z tego tyle, że postanowiłam wybierać to, co mi smakuje.

    Odpowiedz

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *