ANIA, GRUNCHY FOR LIFE OWIES

Czyste życie.

Przyszła kryska na matyska. Na każdego pierdziela przyjdzie niedziela. A nie, moment. Przecież to o mężczyznach. Biel przecież kojarzy się z suknią ślubną. Hmm. Są z nią związane jakieś przysłowia? Bla bla, cnota, bla bla, niewinność, bla bla, anielska dusza, bla bla. Swoją drogą, skoro opłatek jest też biały i symbolizuje właśnie wymienione, to czy jego koloryzacja jest grzechem? Czy zielony lub różowy łamaniec wigilijny (obecnie możemy przecież taki kupić) to profanacja? Całe szczęście dla omawianego batona, to nie ma znaczenia. Zastosowana biała szata jest wynikiem pracy grafika. Bez elementów duchowych.

Ania Grunchy for life owies to drugi baton, który zamierzałem powtórzyć. Orkisz wypadł dobrze, ale chciałem rewelacji. Czegoś, co powali na kolana. Jeśli kogoś to interesuje, to z grunchy są jeszcze warianty z owocami. Jabłko oraz żurawina. Mnie to nie interesuje.

ania_crunchy-owies_for_life_06

W fabryce musieli zrobić jakieś zamówienie na miecze samurajskie. Po raz kolejny baton wyzbył się artystycznego nieładu z przeszłości. Młodzieńczą fantazję i burzę mózgów płatków, zastąpiła stanowczość, prostolinijność, dostojność.

ania_crunchy-owies_for_life_07

Takie zmiany jestem w stanie jeszcze przyjąć. Wizualnie było jednak coś, co mi nie pasowało. Liczne białe paski, które przypominały mi larwy wylęgające się w jakimś zepsutym żarciu. Podchodziły też pod młodzieńcze syfy, pojawiające się tuż przed randką lub zdjęciem klasowym. Obrzydliwość przykrywał szczęśliwe zapach. Mam chory mózg…

ania_crunchy-owies_for_life_09

Ucieszyło mnie, że baton okazał się być bardziej miękki niż orkisz. Smakowo pomiędzy rodzajami płatków nie wyczułem jakiejś przepaści, jednak biorę pod uwagę fakt, że mam plebejski język. Białe fusy zupełnie nie przeszkadzały w konsumpcji. Ba, w ogóle nie istniały. Czy były wynikiem obróbki termicznej mąki czy czegoś innego, nie wiem. Fakt jest jednak taki, że były one bardziej widoczne niż w poprzedniku, a skład (poza rodzajem płatków) jest identyczny. Chwila… może to w tym tkwi haczyk?

Smaczny, skodko-krówkowy, z płatkami uginającymi się pod zębami. Trzeszczącymi wesoło, umilając każdy gryz. Niestety, napiszę to znów. Mam wrażenie, że poprzedni rozgariasz był smaczniejszy. Co jest paradoksem, gdyż wszystko „z gara” pozostało nietknięte. Może inna temperatura p(r)ażenia, może prasa jakoś to niszczy. Wrócę z chęcią, ale tylko z nią. Wypieków na twarzy brak.

Skład

ania_crunchy-owies_for_life_03

ania_crunchy-owies_for_life_02

Łam waflowy 50% (mąka owsiana), płatki owsiane 30%, syrop ryżowy, cukier, tłuszcz kokosowy, mleko w proszku.

Może zawierać śladowe ilości: jaj, sezamu, orzechów, soi.

Wartości odżywcze

ania_crunchy-owies_for_life_04

Ania Grunchy for life owies to 60g baton przynoszący ok. 266kcal  (podział BTW: 5,5g/ 9g/ 41,7g). Nieco więcej niż orkisz.

Informacje o produkcie

Producent: Ania
Marka:
Nazwa: Grunchy for life owies
Kupione: Carrefour
Cena: 2,75zł

8 odpowiedzi

  1. Zdecydowanie wolę ,,raw batony” z suszonych daktyli+dodatki niż te mussli. Te mnie denerwują bo zwykle smakują tak samo, a i płatki są albo twarde, albo totalnie rozmiękłe. Smaku wyraźnego nie ma tylko czuć tym takim cukrowym syropem od którego są oblepione. Te od Ani sprawiają wrażenie lepszych niż od konkurencji, ale nadal to ,,nie moje klimaty”.

    Odpowiedz
    1. Marcin Marcin DD

      Mi w rawach nie pasują daktyle, reszta jest zasadniczo ok. A, że stanowią lwią część, to praktycznie każdy nie zachęca do zakupu.

      Ania swoją miękkością i trzaskiem zdobyła moje serce. Teraz je oddała.

      Odpowiedz
  2. To jeden z moich ulubionych, zdrowszych batonów – jak nie chcę jeść słodyczy, a przy tym na całkiem zdrowe batony nie mam ochoty, ten sprawdza się idealnie :))
    I w końcu muszę spróbować orkiszowego 😀

    Odpowiedz
    1. Marcin Marcin DD

      Są pyszne, temu nie przeczę. Wcześniej były jednak rewelacyjne, a to już nie to samo 😉 Gdyby kosztował tyle co np. Mars, zupełnie serio, z takich normalnych batonów mógłbym zrezygnować do końca życia 🙂

      Odpowiedz

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *