WZPOW KWIDZYN, MROŹNA KRAINA WARZYWA NA PATELNIĘ PO WŁOSKU

Mróz we Włoszech.

Włoski temperament, włoska – ciepła – pizza, włoskie – zimne – góry. To zadziwiające jak różne skojarzenia można mieć z jednym miejscem. Raj dla miłośników wylegiwania się na słońcu i niezłe szlaki dla pasjonatów zimowego szaleństwa. Pomieszanie z poplątaniem. Albo, jeśli ktoś woli, wszystko czego dusza zapragnie.

Lubię kuchnię z południa. Uściślając, jestem zdecydowanie makaronowy. Spokojnie mogę go zjeść w zastępstwie ryżu, czy ziemniaków. Pewnie też dlatego, że mocno pęcznieje po obróbce i oczy cieszą się na widok większej ilości pożywienia. Te same oczy wychwyciły nie tak dawno temu pewną mieszankę.

Mroźna Kraina warzywa na patelnię po włosku zwiększyły szansę na pojawienie się w mojej kuchni gdy na zamrażarce sklep przylepił naklejkę „promocja”. Wiem, że spora część takich zestawów zawiera brokuł (za którym nie przepadam) jednak z niniejszej grafiki on aż kipiał. Kupić, kupiłem. Co te obniżki robią z człowiekiem…

M_kr_warzywa_pat_Wlochy_05

Cóż – wi(e)działy gały co brały. Tylko tyle byłem w stanie wypowiedzieć. Napisać, że zielonego paskudztwa było sporo, to jak nie napisać nic. Dla świętego spokoju postanowiłem spróbować jedną „bulwę”. Skoro już i tak jest przysmażona, można zobaczyć co w trawie piszczy.

M_kr_warzywa_pat_Wlochy_04

I co? Można by się spodziewać, że wpadłem w zachwyt? Że diabeł nie okazał się taki straszny? Niestety było inaczej. Całość (nawet marchewka) przesiąknęła nim doszczętnie. Zupełnie jak pieczarki zniszczyły farmerskie d’aucy. Na plus jednak zaliczyłbym, że zielone wrzutki były duże i niepokrojone. Z łatwością wygrzebałem wszystko z talerza. Resztę po prostu zjadłem. Bez zachwytu, bez emocji. Zastanawiając się jednocześnie jak wypadnie Grecja.

Skład

M_kr_warzywa_pat_Wlochy_02

Warzywa w zmiennych proporcjach 99% (brokuł, marchew, fasola szparagowa, kukurydza, papryka czerwona, kiełki fasoli Mung), mieszanka przypraw kuchni włoskiej 1% (sól, czosnek, papryka słodka, kolendra, cukier, pieprz czarny, cebula, kminek, kurkuma, chilli, koperek, natka pietruszki, kozieradka, kmin rzymski, biała gorczyca, cynamon, imbir, goździki, gałka muszkatołowa).

Informacja dodatkowa: Produkt może zawierać seler, mleko (w tym laktozę), jaja, soję, zboża zawierające gluten.

Słowniczek

Niepotrzebny.

Sporo obostrzeń dla alergików jak na mieszankę warzywną. Oczywiście to tylko zabezpieczenie producenta, no ale jednak. Warzywa z laktozą i glutenem?

Wartości odżywcze

M_kr_warzywa_pat_Wlochy_03

Mroźna Kraina warzywa na patelnię po włosku to dwie porcje po  108kcal (podział BTW: 4,9g/ 1,8g/ 22g)

Informacje o produkcie

Producent: WZPOW Kwidzyn
Marka: Mroźna Kraina
Nazwa: Mroźna Kraina warzywa na patelnię po włosku (mieszanka warzywna z mieszanką przypraw charakterystyczną dla kuchni włoskiej)
Kupione: Biedronka
Cena: 2,49zł (jeśli dobrze pamiętam)

6 odp. do wpisu “WZPOW KWIDZYN, MROŹNA KRAINA WARZYWA NA PATELNIĘ PO WŁOSKU

  1. Wstęp przypomniał mi o karcie do gier, którą od swojej ciotki z Niemiec dostała moja przyjaciółka z przedszkola. Była na niej kobieta w różowym bikini, zjeżdżająca na nartach z uśmiechem na twarzy i w googlach (rysunek). Może i nie były to Włochy, ale tak mi się skojarzyło. Co do mieszanki, raz poszłam do Biedry celem znalezienia alternatywy dla lidlowej mieszkanki cesarskiej. Kupiłam te dwie (prezentowaną i jej siostrę), ale potem bolał mnie żołądek 🙁 Cebula i złe przyprawy…

    1. Gdzieś tam, daleko w podświadomości (?), też mam malowanki. I to pewnie też z Niemiec. Duża, ba!, ogromna księga!.

      Siostra, Grecka, według mnie była dużo lepsza. Ale heh, co z tego? Dobrze, że masz w ogóle jakieś pole do manewru.

  2. Ja to lubię te mieszanki tylko ze względu na te przyprawy. Te to są boskie! Natomiast od czasu kiedy raz sama kupiłam marchew, kukurydzę, paprykę itd, pokroiłam i wrzuciłam na patelnie – smak bez porównania choć każdy powie, że to warzywo i to warzywo. Niemniej często ratuje się takimi paczkami ale wtedy zwykle wybieram jakieś bardziej ,,wykokszone” 😀

    1. Kukurydzę to można z puchy wyjadać 😉 Marchew na surowo… Po co tracić czas? 😉

      Ale fakt – ratują często tyłek, jak się chce coś przygotować na jutro do pracy.

  3. Ja zawsze wygrzebuje brokuła jeszcze zamrożonego, pakuję do osobnego worka i z powrotem do zimna. A potem goście są uszczęśliwiani sałatką brokułową – nic nie moze się zmarnować 😉

    1. Brokuł z takiej mieszanki to zło. Brokuł świeży to zło. Brokuł to samo zło! 😉

      Muszę zacząć przyjmować vege-znajomych 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *