PINGUIN FOODS, D’AUCY FIT MIX MARCHWIOWY

Eden dla królika.

Zapewne nieraz słyszeliście o krainie miodem i mlekiem płynącej. Opisywana jako mistyczny raj, miejsce wszelkiego urodzaju serwowanego w nienormalnych dawkach. Tylko co jeśli nie lubimy daru krów, a pszczeli nektar wywołuje mdłości? Można stworzyć swoją własną rozkodzolandię. U mnie rzeką płynęłaby białą czekolada, z nieba spadało masło orzechowe, a za kamienie służyłoby Oreo.

Nie wiem co myślą zwierzęta, ale podejrzewam, że i one mają swoje marzenia. Królikom zapewne spodobałaby się dzisiejsza mieszanka.

D’aucy Fit mix marchwiowy nie dość, że był w promocji, to miał zawierać w sobie coś, czego nigdy w życiu nie jadłem. Jaki kolor ma marchewka? Pomarańczowy? Tak. Ale czy tylko? Mocno się zdziwiłem gdy zobaczyłem jej… żółtą odmianę w składzie.

Daucy_fit_mix_marchwiowy_04

Fajne! To była pierwsza myśl, która zawitała mi do głowy gdy wysypałem mieszankę na talerz. Nowość kolorem przypominało mi bardziej mango niż cytrynę, także plus podwójny.

Daucy_fit_mix_marchwiowy_07

Dodatkowym plusem, wizualnym, były kształty. Podobała mi się różnorodność. Karbowane plasterki, karbowane słupki. Wszystko wyglądało solidnie, stworzone dla fanów grubaśnych chrupaczy. PRL miał frytki jak palec (zwane też belgijskimi, co młodsi pewnie lepiej kojarzą), to i d’aucy ma swój konkret. Teraz najważniejsze. Smak.

Daucy_fit_mix_marchwiowy_10

Jakiś kwadrans później, który ciągnął się jak trzy lekcje fizyki z rzędu, porcja zdrowia była gotowa. Para widocznie lepiej wpływa na takie mieszanki, bo po obróbce termicznej nadal wyglądała apetycznie. Zapachu nie porównałbym do niczego konkretnego, bo raz przeważał groszek, raz marchewka, a raz kukurydza. Teraz konkrety.

Daucy_fit_mix_marchwiowy_15

Żółta marchewka z początku przypominała mi mango. Była bardzo słodka, z nutą budyniowatości. Chwilę później nabrała już właściwych dla „karotki” walorów. Można więc rzec, że różnica jest na bardzo krótkotrwała. Jej tradycyjna siostra nie chrupała, ale zęby przynajmniej miały co gryźć. Taki żelek Haribo tylko, że w bardziej miękkiej formie. Kukurydza 100% KFC, a nie z puchy. Słodka, rozpływająca się w ustach. No i groszek. Jego uważam za numer jeden w warzywach mrożonych, i tu nie odbiegał od standardów.

Reasumując, mix jest nad wyraz przyjemny. Choć groszku, jak i kukurydzy, mógłbym zjeść osobno całe opakowanie, to w kompozycji z dwoma rodzajami marchewki, wypadły bardzo dobrze. Przyjemna słodycz z nutką cierpkości marchewkowej.

Skład

Daucy_fit_mix_marchwiowy_03

Marchew 50%, marchew żółta 25%, warzywa w zmiennych proporcjach: groszek zielony, kukurydza.

Słowniczek

Niepotrzebny.

Wartości odżywcze

Daucy_fit_mix_marchwiowy_02

D’aucy Fit mix marchwiowy to zaledwie 43kcal (podział BTW: 2g/0g/4g) w czwartej części opakowania. Sam pochłonąłem całe w dwóch daniach.

Informacje o produkcie

Producent: Pinguin Foods
Marka: D’aucy
Nazwa: D’aucy Fit mix marchwiowy (fix mix marchwiowy, mieszanka warzyw do gotowania na parze)
Kupione: Carrefour
Cena: ok. 2,90zł (promocja)Daucy_warzywa_patelnia_Farmer_02

6 odp. do wpisu “PINGUIN FOODS, D’AUCY FIT MIX MARCHWIOWY

  1. Lubię marchewkę, czy to gotowaną, na parze, z patelni czy nawet, a może przede wszystkim surową. Teraz coś tak pomyślałam, że bym zjadła taką gotowaną z groszkiem jak dla dzieci, której nie jadłam całe lata. 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *