BRUGGEN, OWSIANKA SWEET & GO

Malina, że cieknie ślina.
Przypadki chodzą po ludziach. Ludzie lubią też wpadać na przypadki. „A zrobię jeszcze osiem kółek dookoła regału, może przypadkiem ekspedientka dołoży tych kruchych ciasteczek”. Dziwnym trafem jak to nie wystarcza, dokładamy jeszcze dwa kółka, by potem z radością dołożyć paczkę faworków. „No bo przecież dopiero teraz dołożyła, nie to abym polował na nie”.

Bruggen Owsianka Sweet & Go była takim nieco naciąganym przypadkiem. Kiedy nowe przekąski weszły do Biedronki, od razu je zauważyłem. Schylając się do pojemnika, zauważyłem, że brakuje w nich tego właśnie smaku. Pomyślałem, że w sumie mogę jeszcze przyjść po zakupy pod wieczór, by kupić malinę z białą czekoladą bo nie byłem pewien czy w domu miałem pomidory, więc nie było sensu robić ew. zapasu. Towar uzupełniono.

Bruggen_Owsianka_Sweet_Go_07

Tym razem okienko pokazało małe skrawki wypłowiałych malin i coś na kształt tzw. leżących policjantów, kawałki białej czekolady. Tak, skusiło mnie to momentalnie, choć nie obyło się bez myśli „będzie smakować tandetnie tłusto i słodko”. Byłem zaciekawiony, jednocześnie nie oczekując wiele.

Bruggen_Owsianka_Sweet_Go_09

Zapachniało przyjemnie słodko. Znawcy czekolad powiedzieliby, że margarynowo-cukrowo, ale któż z nas nie ma słabości kulinarnych. Czekając na zagotowanie wody spróbowałem składników na sucho.

Biała czekolada smakowała wybitnie znajomo. Typowa tłuściocha, jak w Wedlu, Milce, czy innych tabliczkach. No, może bardziej z niższej półki. W każdym razie dawniejszy Lindt to nie był. Nie ta kremistość, nie ten aksamit. Nieco proszkowo, ale znajomo przyjemnie. Malina z początku była twarda,  potem szubko nabrała gąbczastego charakteru. Puściła słodki i wybitnie naturalny smak. Oczekiwania wzrosły.

Bruggen_Owsianka_Sweet_Go_12

Zalewając całość, do jedynie słusznej wysokości, wodą miałem pewne obawy. Może nie przerażenie, ale lekki niepokój smyrał mnie po plecach. Zastanawiałem się jak w kontakcie z gorącym zachowają się kawałki czekolady. Czy będzie co gryźć, czy może powstanie coś na kształt musu.

Bruggen_Owsianka_Sweet_Go_13

Początek nie wyglądał źle. Choć czekolada nabrała już pewnej kleistości i leistości, to spokojnie można było ją rozpoznać.

Bruggen_Owsianka_Sweet_Go_14

Malina nabrała grudek, jakby ktoś wsadził granat do jej środka. Krwawiła sokiem, zalewając niewinny i nieskazitelny do tej pory brąz płatków owsianych.

Bruggen_Owsianka_Sweet_Go_18

Z każdą kolejną porcją owsianka nabierała coraz bardziej jednolitej konsystencji. Gęsta zawiesina smakowała tak jak powinna smakować. Słodko-tłusto czkoladowo, oraz słodko-owocowo malinowo. Biel pewnie jesteście w stanie sobie wyobrazić, ale co z maliną? Niewiele jest tabliczek (są w ogóle?) z takim połączeniem. Czasem można spotkać go w restauracyjnych deserach lub lepszych lodziarniach. Szkoda, bo duet ten jest wyjątkowo trafiony. W owsiance również się sprawdził doskonale. Było w niej wszystko, czego ćwiczący człowiek z odrobiną słodyczowego maniaka oczekuje. I najważniejsze: malina była lepsza niż się spodziewałem. O wiele, wiele lepsza. Sorbety nie mają podejścia, a jogurty mogą się schować.

Wrócę wielokrotnie. Bo jestem łasuch i lubię słodkości. Ale tylko w ramach dodatku. Kubkiem się nie najadłem.

Skład

Bruggen_Owsianka_Sweet_Go_08

71,1% płatki owsiane, cukier puder trzcinowy (cukier trzcinowy, tapioka), 8% odtłuszczone mleko w proszku, 6% kawałki białej czekolady (cukier, tłuszcz kakaowy, mleko pełne w proszku, serwatka w proszku (z mleka), emulgator lecytyny), 3,5% kawałki malin liofilizowanych, aromat naturalny.

Informacja dodatkowa: Produkt może zawierać orzechy ziemne i inne orzechy, nasiona sezamu oraz soję.

Słowniczek

lecytyny – pełnią funkcję emulgatorów i stabilizatorów. Stosowane do zmiękczania czekolady.
liofilizacja – metoda polegająca na suszeniu zamrożonych produktów, przedłużając ich „żywot” bez utraty wartości odżywczych. Nie wykorzystuje się przy tym środków konserwujących.
serwatka w proszku – serwatka jest odpadem z którego można „wyciągnąć” podczas procesów np. białko serwatkowe (popularna odżywka treningowa), pozbywając się jednocześnie laktozy. Białko serwatkowe zatem nie jest tym samym co serwatka!
tłuszcz kakaowy (masło kakaowe, olej kakaowy) – wydobywany jest z nasion kakaowca po ich (w skrócie) oczyszczeniu, uprażeniu i zmieleniu.

Czystko i klarownie już nie jest, ale to i tak oaza nieskazitelności jak na taką słodycz.

Wartości odżywcze

Bruggen_Owsianka_Sweet_Go_06

Bruggen Owsianka Sweet&Go to 243kcal  (podział BTW: 7,5g/ 5,7g/ 37,2g) w opakowaniu. Przyzwoita dawka energii, nie pochodząca z tłuszczy utwardzonych i syropów.

Informacje o produkcie

Producent: Bruggen
Marka: Bruggen
Nazwa: Bruggen Owsianka Nuts&Go (płatki owsiane z mlekiem w proszku, kawałkami białej czekolady i liofilizowanych owoców)
Kupione: Biedronka
Cena: 1,09zł

4 odpowiedzi

  1. Lubię takie drobinki czekoladowe, ale czy smakowałyby mi rozpuszczone jej kawałeczki? No nie wiem. Chociaż podejrzewam, że kiedyś tej spróbuję, bo nawet dobrze odebrałam Questa o smaku biała czekolada – maliny. 😉

    Odpowiedz
    1. Marcin Marcin DD

      Z QB w sumie trafne porównanie, chociaż on smakował mi bardziej 😉 Fajnie, że w tego typu produktach można spotkać odrobinę grzechu przy nie tak bardzo zasyfionym składzie. Zdecydowanie wolę takie rozwiązanie niż coś owocowego z mlekiem w proszku i cukrem 🙂

      Odpowiedz
  2. Ponieważ to producent moich testowych batonow orzechowych, nie ufam Twojemu osadowi w kwestii b. czekolady. Na 1000000000000% w obu produktach zostala uzyta ta sama, a ona byla paskudna. Plus maliny, istna rewelacja. Ach, i 65 g. Tak bardzo dla mnie!

    P.S. Ja niestety robie zakupy na wyrost. Ostatnio kupilam kilogram kaszy jeczmiennej, a wkladajac ja do szafki odkrylam, ze za puszkami z ryba stoi kilogram kaszy jeczmiennej. Teraz moge sobie podnosic wory i robic bicki.

    Odpowiedz
    1. Marcin Marcin DD

      Wiesz, miłość bywa ślepa. Wybacza się i duże niedociągnięcia. Ja na czekoladach się nie znam. Mniam, pycha słodko, biało, mniam.

      P.S. Ze trzy dni temu kupiłem dwa opakowania ryżu, bo już go przecież nie mam. Odsuwam dolną szufladę a tam czarny pojemnik wypełniony do końca ryżem, który kupiłem na promocji. Także ten, brawo my.

      Odpowiedz

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *