BRUGGEN, OWSIANKA NUTS & GO

Ja to gdzieś widziałem.

Pamięć bywa zawodna. Zapominamy, że mieliśmy posprzątać pokój przed wizytą babci (wersja dla młodych), zapominamy rodzicom powiedzieć o wywiadówce (wersja dla tych do 18 lat), zapominamy co mieliśmy kupić w sklepie, dodając do koszyka płyn do mycia naczyń zamiast oleju do smażenia (zdarzenie autentyczne). Zapominamy też numerów telefonów, adresów itp. Dziwnym trafem potrafimy zapamiętać masę głupot. Jak miał na imię pies z 13. odc. 8. sezonu danego serialu? Jack! Przecież to oczywiste.

Bruggen Owsianka Nuts & Go od razu skojarzyła mi się z Lidlowskim odpowiednikiem. Tym bardziej, że i tu producent postanowił wrzucić owoce z rodzynkami i orzechami.

Bruggen_ Owsianka_Nuts_Go_04

Takie same okienko, opanowanie również bliźniacze. To może jednak nie pamiętam głupot, a umiejętnie łącze fakty? Tak. To z pewnością to, a nie zapełniane głowy durnotami.

Bruggen_ Owsianka_Nuts_Go_08

Płatki, na sucho, pachniały przyjemnie. Zdecydowanie nie przepadam za rodzynkami, ale w tym wydaniu mnie nie odrzucały. Dziwne, bo stanowiły główną siłę w aromacie, spychając orzechy na trzeci plan, a jabłko wykopując w ogóle z grupy.

Bruggen_ Owsianka_Nuts_Go_10

Ponieważ spokojnie zjem niedogotowane jak i surowe (tzn. na placku) płatki owsiane, nawet nie patrzyłem co było napisane powyżej słowa „gęsta”.

Bruggen_ Owsianka_Nuts_Go_12

Po zalaniu gorącą wodą, owsianka podkręca swój cukrowy zapach. Mimo, że nadal jest on wybitnie rodzynkowy, to nadal zupełnie mi nie przeszkadza. Na plus zaliczyłbym także fakt, że suszone owoce nie zmieniły swojego wyglądu. Nie stały się papką, nie były też glutem. Orzech? Jeśli tak, to gdzieś za charakterystycznym aromatem zalewanych płatków.

Bruggen_ Owsianka_Nuts_Go_14

Pierwsza, druga, trzecia łyżka. Byłem w niebo wzięty. Nie rozumiałem dlaczego, bo przecież powinienem grymasić. To bakalie, to rodzynki, co ty robisz?! – powtarzałem w kółko. Czasem pojawił się zaginiony ziemny bohater, dając coś do chrupnięcia. Jego wielkość była jednak mikroskopijna. Porównywalna do kuleczki na szpilce.

Bruggen_ Owsianka_Nuts_Go_18

I kiedy składałem ręce do oklasków, zostałem szybko sprowadzony na ziemię. Zęby natrafiły na kawałek słodkiego i gorącego jabłka. Może i małego, ale gdy puściło sok, zalewając język, momentalnie poczułem szarlotkę. Jabłecznik na ciepło. Niestety sytuacja powtórzyła się kilkukrotnie.

99% to nie 100%. Ten niuans przekreślił wszystko. To jakby dziecko, w słodkiej i ciągnącej się krówce, w środku znalazło truskawkę/ malinę. Na bank by do cukierków już nie wróciło. Ja do tego smaku owsianki też nie wrócę.

Skład

Bruggen_ Owsianka_Nuts_Go_06

Płatki owsiane 70%, suszone owoce (13% kawałki daktyli, 7% rodzynki, 3% kawałki jabłek, mąka ryżowa), 5% kawałki prażonych orzeszków ziemnych, 1% kawałki prażonych orzeszków laskowych, 1% kawałki migdałów.

Informacja dodatkowa: Produkt może zawierać inne orzechy, mleko, nasiona sezamu oraz soję.

Słowniczek

Niepotrzebny

Reszty, poza ziemnymi, orzechów nie czułem. Choć może to i jabłko zakryło wszystko.

Wartości odżywcze

Bruggen_ Owsianka_Nuts_Go_07

Bruggen Owsianka Nuts & Go to 243kcal  (podział BTW: 7,5g/ 5,7g/ 37,2g) w opakowaniu. Przyzwoita dawka energii, nie pochodząca z tłuszczy utwardzonych i syropów.

Informacje o produkcie

Producent: Bruggen
Marka: Bruggen
Nazwa: Bruggen Owsianka Nuts&Go (płatki owsiane z suszonymi owocami, kawałkami prażonych orzechów ziemnych i orzechów laskowych oraz kawałkami migdałów)
Kupione: Biedronka
Cena: 1,09zł

14 odpowiedzi

  1. To co ty uznałeś za minus ja bym uznała za plus 😀 Dawno nie byłam w Biedronce, muszę je znaleźć i kupić, przynajmniej jeden kubeczek. Ale podobieństwo dl Lidlowej owsianki jest niesamowite wręcz, nawet kolorystyka opakowania podobna.

    Odpowiedz
    1. Marcin Marcin DD

      Plus zależy od punktu siedzenia… znaczy jedzenia 😉 Te podobieństwo jest aż za duże. Choć Lidla stawiam zdecydowanie wyżej w smaku. No, przynajmniej do (spoiler) czasu odpakowania maliny z czekoladą 😉

      Odpowiedz
    1. Marcin Marcin DD

      Mówiłaś ostatnio, że klawiatura Ci szwankuje i nie wciskają się „=” oraz „/”. Masz rację. Szarlotka =/= <3 😉

      Ale gramatura nie jest aż tak bardzo różniąca się od 50g przecież.

      Odpowiedz
  2. Ja akurat z powodu jabłka bym pewnie skakała pod sufit z zachwytu. 😀 Czuję, że byłabym nią zachwycona, jedyne co na minus to dla mnie gramatura. Podobnie jak Olga jadam zwykle do 50 gram.

    Odpowiedz
  3. Mi tam gramatura nie przeszkadza, bo do takich kubeczków/saszetek nie lubię dodawać masła orzechowego (no nie, jakoś nie, mimo całej miłości do niego), więc – im więcej płatków i dodatków tym lepiej, żeby jakkolwiek się najeść. ;>

    Chociaż – mimo wszystko – wolę własne. 😀

    Odpowiedz

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *