PIĄTNICA, SEREK WIEJSKI Z MALINAMI I ŻURAWINĄ

A ja, na wsi, mam żurawinę.

Tęsknię za czasami, kiedy to wakacje oznaczały dwa miesiące laby na działce. Słońce od rana do późnego wieczora, babcia dbająca o to by wnuczkom nic nie zabrakło, a największym problemem jest, było to czy jutro spadnie deszcz, i czy to ja pójdę do Krzyśka, czy Krzysiek przyjdzie do mnie.

Wakacje to tez okres wyżerania owoców z krzaków. Wiśnie, czereśnie, agrest, maliny, poziomki. Wszystko, czego dusza zapragnie. Porzeczki? A jakie tylko zechcę. Białe, czerwone. Starczało w nadmiarze. Dopiero z biegiem lat człowiek robi się bardziej wybredny. Do diety dołącza owoce, których nasi dziadkowie nigdy nie sadzili. Dzisiejszy współbohater jest jednym z takich przykładów.

Piątnica serek wiejski z malinami i żurawiną potraktowałem jako osąd (po nieudanym batonie) czerwonym kulom. Kiedy zresetowałem receptory smakowe, w dłoń powędrował patriotyczny dwukomorowiec.

Piatnica_wiejski_malina_zurawina_04

Dołożenie malin sugerowało, że serek powinien być bardzo słodki. Nie wiedziałem tylko, jak zareaguje na taką krainę słodkości, żurawinowy kompan. Przeszłość wskazywała na charakterystyczny kwasek z domieszką gorzkości. Gzie kucharek sześć,…? Wypadało się przekonać.

Piatnica_wiejski_malina_zurawina_05

Owocowy pojemnik zawierał rzadszą niż poprzednik, ciecz. Jeśli ktoś nie lubi pestek, powinien w tym miejscu, skończyć czytać.

Piatnica_wiejski_malina_zurawina_07

Zbiorowisko strzępków i kawałków owoców, dobrze bawiło się w budyniowym raju. Mniejszy skrawek pływał tuż obok większego, a na dnie wylegiwały się (prawdopodobnie) pesteczki ze skórki malin.

Piatnica_wiejski_malina_zurawina_08

W jogurtach, łagodnie mówiąc, za takim zestawem nie przepadam. Tutaj jednak, frędzle mi nie przeszkadzały, co nie znaczy, że nie miałem i złych myśli przed spróbowaniem (na sucho) pierwszej porcji. Chciałem uniknąć wpadki, kiedy to po wymieszaniu komór, serek będzie nadawał się wyłącznie do wyrzucenia.

Piatnica_wiejski_malina_zurawina_11

Słodka papka, którą – gdyby nie smak – w Seksmisji uznano by za złoto, była dwojaka. Najpierw poczułem silne uderzenie soku malinowego, a potem silny podbródkowy gorzkości. Ale cholernie dziwnej gorzkości. To nie była żurawina jaką znałem z batonów fitness. To była żurawina, która zwisa z drzewa. Niby ten sam owoc, a jak od siebie różny. Świeżość. Przede wszystkim świeżość. To cechowało owocowy wkład. Jeśli jedliście kiedyś maliny i żurawinę, wiecie jak to smakuje. Łącząc dwa smaki,  otrzymujemy dwie skrajności. Pestki były wyczuwalne w taki sposób, jak można je wyczuć jedząc dary natury.

Piatnica_wiejski_malina_zurawina_12

Najdziwniejsze było to, że gdy porządnie wymieszałem całość z serkiem, tego drugiego… w sumie nie czułem. Błąkał się gdzieś w tle, dając znać podczas gryzienia gródek, ale zupełnie nie przebijał się nabiałowymi właściwościami. Owoce grały pierwsze skrzypce.

Nie potrafię stwierdzić który z wariantów (jagoda czy malina) smakował mi bardziej. To dwa, odczuwalnie inne, połączenia. Potrafię natomiast powiedzieć, że i do niego wrócę.

Skład

Piatnica_wiejski_malina_zurawina_03b

Twaróg ziarnisty, śmietanka, wsad malinowy z żurawiną (cukier, malina 4%, żurawina 4%, aromat naturalny, koncentrat soku z cytryny), sól.

Słowniczek

Niepotrzebny. Gdyby nie aromat, byłoby idealnie.

Niby tylko 8% owoców, a mocno dają o sobie znać.

Wartości odżywcze

Piatnica_wiejski_malina_zurawina_03

Piątnica serek wiejski z malinami i żurawiną to 120g serka i 30g jagód. Mamy więc 146,6kcal (podział BTW: 10,32g/4,8g/15,6). Jota w jotę jak fit-jagodzianka. Można rotować do woli.

Informacje o produkcie

Producent: OSM Piątnica
Marka: Piątnica
Nazwa: Piątnica Serek wiejski z malinami i żurawiną
Kupione: Biedronka
Cena: 1,99zł

10 odpowiedzi

  1. Przekonałeś mnie – nie kupię. Za to za jagodową opcją się rozejrzę, jak mnie weźmie na słodki serek wiejski.

    Co do wspomnień wakacyjnych z dzieciństwa, ja większość czasu z tych dwóch wolnych miesięcy wylegiwałam się z dziadkami w Trzęsaczu, działkę pamiętam tylko ze sporadycznych wypadów. Ale taka działka to fajna sprawa, dziś coraz mniej osób coś na niej uprawia (poza młodzieżą, która się włamuje nocami, ale oni uprawiają inne rzeczy), a coraz częściej projektuje się działkę z myślą o grillu i rekreacji.

    Odpowiedz
    1. Marcin Marcin DD

      Mając te dwie opcje, pewnie też bym za jagodę (drugi raz) złapał.

      Działkę tak właśnie pamiętam. Piłka pod pachę i nie ma Cię cały dzień. Owoce z krzaczka, babcine obiady, odpust w pobliskim miasteczku. Dźwięk przyjeżdżającej przyczepki z chlebem do sklepu, na który i tak były zapisy dzień wcześniej. Wróciłbym do tamtych czasów. Chociaż na jedne wakacje.

      Odpowiedz
  2. Nie no, ja chyba się na te serki z dodatkowym wsadem nie skuszę. Przynajmniej na razie nie, bo u mnie nabiał idzie seriami – jadłam go sporo, potem w ogóle (świadomie ograniczyłam), potem znów trochę, potem więcej, aż w końcu, czyli stan obecny – przejadł mi się. I ze względów zdrowotnych i tak będę musiała go ograniczyć, pewnie nie wyeliminuje go całkowicie, bo poranna owsianka z dodatkiem serka wiejskiego jest super, ale no niestety – wpływu na mnie świetnego nie ma.

    Odpowiedz
    1. Marcin Marcin DD

      Wiesz, sęk w tym, że… to jest cholernie dobre. Jadłem dużo gorszych jakościowo słodyczy czy też ogólnie bułek/ rogali z nadzieniem malinowym o niewiadomym składzie. Tym jestem oczarowany. Choć… pewnie częściej wybiorę jagodę.

      Odpowiedz
      1. Kiedyś być może jednak spróbuję, bo po recenzjach (oreo, maśle orzechowym, lodach – szczególnie tych lidlowych z tygodnia amerykańskiego), wiem, że mamy chyba podobne smaki. Póki co muszę się jednak wstrzymać z tym nabiałem. Potem będę szaleć. 😀

        Odpowiedz
        1. Marcin Marcin DD

          Dobre gusta zawsze na siebie trafią 😉 Smakowo, masło orzechowe, z Lidla również mi podchodzi. Nawet bardzo. Z nabiałem, wiadomo, nie ma co przesadzać. Wiele jest złych opinii dot. laktozy itp. spraw. Jednak po serek będę sięgał z przyjemnością.

          Odpowiedz
  3. Jagoda lepsza, ale ta też jest pyszna. szczerze? To chyba 2 najlepsze warianty smakowe 😉
    A ja bym chyba 2 miechów na działce nie wytrzymała..za bardzo kocham miasto, internet i cywilizację 😛

    Odpowiedz

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *