LACTALIS, TUTTI SEREK KAWOWY

Homokawa.

Dałem się namówić. Zupełnie jak przy okazji prezentacji kosmetyków, ludzie mimowolnie kupują garnki. Nie byle jakie garnki. Pełne kosmicznych technologii, powłok z tytanowo-diamentowych itp. bajerów. Wszystko oczywiście w promocji. Zamiast 9573zł, trzeba zapłacić jedyne 6347zł. Okazja jakich mało.

No i ja, z koszykiem zaplanowanych zakupów, stanąłem jak ten idiota przy lodówce z nabiałem. „Wezmę tę kawę, w końcu XYZ mi polecała”. Czemu dane utajnione? Tak na wszelki wypadek. By ewentualna fala hejtu nie wylała się na krainę słodkości.

Tutti_s_homo_kawowy_01

Tutti serek kawowy to mój pierwszy kontakt z serkiem homogenizowanym, którego dodatkiem smakowym jest kawa. Wanilia wieje banałem, owoce leśne są passe, truskawka to zamach na życie ludzkie. A kawa? Cóż. Ta bywa kwaśna jak zjełczała maślanka z agrestem w środku. Bywa i tak, że przy jogurtach pitnych, już po pierwszym łyku, chce (mi) się wypluć wszystko do zlewu. Bakoma Twist była tego doskonałym przykładem. Po jasną cholerę zatem go kupiłem? Chyba chciałem nie mieć racji (odepchnięcie z założenia), a do swojej listy „nie obrzydza, można szamać”, dorzucić kolejną pozycję.

Tutti_s_homo_kawowy_08

Opakowanie, z delikatnością położone ma samej górze torby, miało zapewnić brak popsucia ew. gładkiej tafli. No bo przecież, gdyby w środku były jakieś ziarenka, a ja podczas transportu bym je wybałuszył na wierzch, to serka nie dałoby się już zjeść. Tzn. dałoby się, ale żarcie bez fotki się nie liczy. Wariatkowo wita.

Tutti_s_homo_kawowy_10

Serek był gęsty, na przyjemny sposób. Nie jak galaretka, nie jak chrząstki z okolic kości. Według mnie idealnie wpasowywałby się w nadzienie rogalików 7days lub pączków. Tylko takich z budyniem, bo marmoladę do nich pakuje jakiś diabeł. To jakby białą czekoladę nadziać kalafiorem, do Oreo wsadzić szpinak, a Caramel w Milce zastąpić twardym jak głaz twarogiem z dodatkiem szczawiu.

Początek był więc przyjemny. Znośny był też zapach, który nie trącił octem, ale też nie był pozbawiony kwasku. Zjadliwość przeważała nad obrzydzeniem. I tak naprawdę, przyznam, że serek mi smakował. Kremowy w dotyku, wyczuwalnie kawowy, bez jakichś większych odstępstw od norm. Nie smakował jak czysty nabiał, czego dzieciaki mogą się obawiać. Jeśli tylko (po)lubią kawę, serek będzie fajnym dodatkiem do buły lub rogala.

Skład

Tutti_s_homo_kawowy_06

Mleko, śmietanka, cukier, skrobia modyfikowana kukurydziana, ekstrakt kawy 0,5%, mleko w proszku, kakao w proszku o obniżonej zawartości tłuszczu, aromat, syrop ze skarmelizowanego cukru, kultury mleczarskie.

Słowniczek

skrobia kukurydziana – półprzezroczysty, roślinny, produkt. Ze względu na łatwość pozyskania, jest chętnie wykorzystywana. Nadaje koloru, polepsza „wiązanie” składników/ produktów.
skrobia modyfikowana – zapewnia łączenie składników w całość, działając trochę jak lepik. Modyfikacja nie oznacza modyfikacji genetycznej, co sami możemy sobie „dodać” w myślach.
syrop cukru skarmelizowanego – pozyskiwany poprzez podgrzanie cukru/ syropów. Po pozbyciu się z nich wody stosowany często jako naturalny barwnik (karmelowy kolor) w wyrobach cukierniczych.– najpopularniejszy z olejów/ tłuszczy w kuchni. Z uwali na budowę z wielonienasyconych tłuszczy, odpowiednia temp. do obróbki termicznej pokarmów, przy jego użyciu, to 100 stopni Celcjusza.

Myślę, że to syrop, ze skarmelizowanego cukru, zniwelował większość niepożądanego smaku. Jeśli ja, wybredna bestia, go akceptuję, to inni – podatni na wypluwanie – też go zaakceptują 😉

Wartości odżywcze

Tutti_s_homo_kawowy_04

Tutti serek kawowy jest nośnikiem 203kcal (podział BTW: 9,2g/8,3g/22,9g). Spożycia dziesięciu (w ramach 2000kcal) dziennie, nie polecam, ale sam zapewne jeszcze do niego wrócę. Jeśli tylko będę potrzebował węgli do nabicia (tia… :D).

Informacje o produkcie

Producent: Lactalis
Marka: Tutti
Nazwa: Tutti – serek kawowy (serek homogenizowany kawowy)
Kupione: Biedronka
Cena: ok. 1,60złTutti_s_homo_kawowy_05

12 odpowiedzi

  1. O nie, kawę uwielbiam, czy to czarną, czy inną (lub ukochaną kawę – Inkę! – chociaż, czy to kawa to wielu by dyskutowało), ale wszelkie produkty spożywcze z jej dodatkiem zdecydowanie mnie odrzucają i mi przeszkadzają.
    To nic, że kiedyś rodzicom robiłam ciastka z jej dodatkiem (+ tysiącem innych przypraw, chociażby do gyrosa…). Inni niech jedzą, ja sobie mogę popatrzeć. 😀 Aczkolwiek skoro tu piszesz, że nie jest to taki odrzucający smak… To może… Nie, jednak nie, kawa niech pozostanie napojem, niczym więcej.

    Odpowiedz
  2. Jajecznica z serkiem homogenizowanym? Połączenie… ciekawe (najładniejsze słowo, którym mogłabym to określić).

    Osobiście kawy nie pijam, nie lubię, a wszelkich rzeczy z jej dodatkiem – unikam. Dlatego zazwyczaj krzywię się na widok bombonierek, które muszą mieć tam standardowo jakąś pralinkę z jej domieszką.

    Odpowiedz

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *