UNILEVER, ALGIDA ŚMIETANKOWA TRIO TROPICANA

Fiesta, fiesta… tropicana.

Macie czasem tak, że kuszą Was lody, ale przed ich zakupem oglądacie wartości odżywcze w poszukiwaniu tych z najmniejszą daną wartością? Sorbety nie wszystkim podchodzą. Czasem ma się ochotę na coś bardziej tłustego, konkretnego. Algida wypuszczając na rynek Big Milka trafiła w gusta wielu konsumentów. Niskie tłuszcze, średnie węgle. Ideał dla kogoś będącego na diecie, a tropionego przez „mały grzech” 😉

Niestety ja do grupy entuzjastów tej linii się nie zaliczam. Nie podchodzi mi nugat, czekolada, truskawka. Zupełnie nic. Zwyczajnie… brakuje w nim kalorii. Tych najlepszych, bo pustych kalorii 😉 Przechadzając się po mrożonkach wielokrotnie oglądałem duże opakowania TRIO. Były kokosowe z śmietanką i czekoladą, które odrzuciłem przez tą ostatnią. Były także dwie kombinacje owocowe, które postanowiłem – wykorzystując, a jakże, kolejną promocję – wziąć w końcu na spróbowanie.

Algida_smietankowa_trio_tropicana_03

Algida Śmietankowa Trio Tropicana w możliwie największym wydaniu może wydawać się nierozsądnym wyborem, jeśli nie zna się zawartości. Biorąc pod uwagę poprzedni akapit wyszedłem z założenia, że zasłodzę się najwyżej… ilością.

Algida_smietankowa_trio_tropicana_10

Chciałbym napisać, że pierwsze wrażenie było pozytywne. Że powiew świeżości (choć kompletnego braku aromatu owoców nie można opakowaniu przypiąć) spowodował przeniesienie mnie gdzieś na malutką wysepkę na jednym z Oceanów. Widzicie jednak co zastałem :/

Algida_smietankowa_trio_tropicana_11

Algida_smietankowa_trio_tropicana_12

Dwa dolne rogi niebieskiej baryłki po prostu mnie załamały. Wiedziałem już, że kolejny raz trafiam na coś przetrzymywanego w złych warunkach, przeplatanego rozmrażaniem i zamrażaniem. Jakim jest to zagrożeniem dla zdrowia wspominać nie trzeba. Powinienem, po robieniu fotografii, udać się w drogę powrotną do sklepu i pokazać w POK-u co sprzedają.

Niestety zdaję sobie sprawę, że gówno by to dało, a moje „mniemanie” zostałoby zlane ciepłym moczem :/ Dlatego postanowiłem zabrać się za jedzenie.

Algida_smietankowa_trio_tropicana_17

Lody sorbetowe brzoskwiniowe – można było kroić nożem. Widać to zresztą na powyższej fotografii. Zbita konsystencja, pozbawiona lekkości i świeżości. W smaku kompletnie bez swojej słodkości. Zupełnie jakbyśmy wyjęli ją (brzoswkwinię)  z koszyka „promocja: 2zł/kg” gdzie przeleżała dwa tygodnie… będąc wcześniej – jeszcze jako zielona – zerwana z drzewa. 
Lody sorbetowe ananasowe – pachniały jabłkiem. Takim typowym marketowym, zielonym owocem. Potem na szczęście przekształciły się w okrągłości właściwe. Zdecydowanie nie był to Carte D’or czy Zielona Budka, jeśli kojarzycie ich smaki. Taki ananas z puszki. Zalany słodkim syropem zabijającym jego naturalny smak.
Lody śmietankowe – najlepsze z całej trójki. Mocno śmietankowe i delikatne. Łyżka nawet nie musiała pokonywać barier by nabrać kolejną… i kolejną porcję. Przyjemne w smaku, pozbawione mlecznego aspektu, który w przypadku tego smaku może występować. Najśmieszniejsze jest to, że były lepsze od BigMilka i jego nadzienia/ białej części w przypadku „mieszanek”.

Wypłowiały, bez polotu, wyjmowany z puchy… zalany dobrą śmietanką. Dla niej samej nie wrócę, nawet jakby opakowanie kosztowało 3,49zł. Chcąc śmietankowej przyjemności wybiorę najczystszą, lodową, jej postać.

Na sam koniec, już bez komentarza, pokażę Wam co kryło się pod brzoskwiniowym paskiem:

Algida_smietankowa_trio_tropicana_18

Algida_smietankowa_trio_tropicana_19

Algida_smietankowa_trio_tropicana_21

Skład

Algida_smietankowa_trio_tropicana_09

Woda, odtworzone odtłuszczone mleko (19%), sok ananasowy z soku zagęszczonego (16%), syrop glukozowo-fruktozowy, cukier, przecier brzoskwiniowy (6%), syrop glukozowy, olej kokosowy, stabilizatory (mączka chleba świętojańskiego, guma guar, karagen, pektyny), inulina, hydrolizowane białka mleka, preparat serwatkowy (mleko), śmietanka w proszku (0,15%), regulator kwasowości (kwas cytrynowy), emulgator (mono- i diglicerydy kwasów tłuszczowych), aromaty, odtłuszczone mleko: koncentrat lub proszek, barwniki (annato, kurkumina).

Słowniczek 

annato – pomarańczowy, naturalny, barwnik. Pozyskuje się go z nasion drzewa arnoty. W ciągu dnia można go spożyć do 2,5mg/kg masy ciała.
guma guar (oznaczana również jako E412 ) – zagęszcza produkty, nadając jej żelową formę. Dzięki niej cząsteczki wody zawarte w produktach nie zamarzają. Uważana raczej za nieszkodliwą, ale zdarzają się przypadki wystąpienia na nią uczuleń.
hydrolizowane białka mleka – najszybciej przyswajalne białka mleka przez człowieka. Szybciej nawet niż te pochodzące z izolatów.
inulina – biały, bezsmakowy, proszek. Przypomina skrobię, ale w porównaniu do niej pod wpływem kwasów (trawienia) przyjmuje (roskłąda się) postać fruktozy.
karagen (oznaczany jako E407) – naturalny polisacharyd, wytwarzany przez niektóre wodorosty. W przemyśle spożywczym służy jako stabilizator i/ lub zagęszczacz. Często spotykany w galaretkach, żelach.
kurkumina (oznaczana jako E100) – naturalny barwnik wydobywany z korzeni rośliny Yellowroot. W przemyśle spożywczym używana do nadawania koloru żółtego (ew. czerwonego, w zależności od pH) produktom. Brak przeciwwskazań żywieniowych (mogą go jeść weganie i wegetarianie).
kwas cytrynowy – (oznaczany jako E300) – naturalny składnik wielu organizmów żywych. Pełni ważna rolę w procesie metabolizmu. Znajduje się m.in. w owocach cytrusowych, kiwi, a także truskawkach. Polepsza także aktywność przeciwutleniaczy.
mączka chleba świętojańskiego (inaczej guma karobowa, oznaczana jako E410) – naturalny zagęszczacz, pochodzący z drzewa (jego nasion) świętojańskiego. Ma postać słodkiego, białego proszku. Może zastępować kakao (dla osób uczulonych) poprzez swój bliźniaczy smak i zapach.
mono- i diglicerydy kwasów tłuszczowych (oznaczane jako E471) – wytwarzane syntetycznie z tłuszczów roślinnych, glicerolu lub tłuszczy zwierzęcych. Pełni rolę emulgatora i stabilizatora. Wykorzystywany do mieszania różnych półproduktów/ składników.
pektyna – zagęszcza produkty, nadając im lepkość. Występuje naturalnie w owocach. Powoduje poczucie sytości w żołądku. Spotykana również w ketchupach, majonezach itp. Oznaczana również jako E440a.
syrop glukozowo-fruktozowy – przedstawiać go nie trzeba. Podnosi szybko poziom cukru we krwi, dając nam fałszywe poczucie energii. Tańszy zamiennik tradycyjnego cukru. Według współczesnych badań jego nadmierne spożycie doprowadza nie tylko do otyłości ale może wywołać cukrzycę. Połączenie cukrów prostych: glukozy i fruktozy.
syrop glukozowy – wodny roztwór cukrów prostych. Uzyskiwany z kukurydzy przerobionej na skrobię. Może łatwo doprowadzić do otyłości i cukrzycy (podobnie jak mieszanina z fruktozą).
tłuszcz kokosowy (olej kokosowy, masło kokosowe) – wytwarzany poprzez metodę tłoczenia połączoną z rozgrzewaniem miąższu palmy kokosowej. Może być odkwaszany, rafinowany, wybielany. Stosowany w produkcji ciast, czekolad.Z powodzeniem może być stosowany jako „nawilżacz” do ciała.

Całe szczęście, że skład jest aż tak długi. Zero wyrzutów sumienia i żalu po odrzuceniu go na stałe z listy zakupów.

Wartości odżywcze

Algida_smietankowa_trio_tropicana_08

 

Algida Śmietankowa Trio Tropicana w jednej porcji (100ml) dostarczy 65kcal (podział BTW: 0,6g/0,8g/14g). Kaloryka naprawdę niska, co wielu osobom na redukcji może się podobać. Tylko, że wraz z nią równie niski jest poziom zadowolenia z jedzenia.

Informacje o produkcie

Producent: Unilever
Marka: Algida
Nazwa: Algida Śmietankowa Trio Tropicana (lody sorbetowe ananasowe, lody śmietankowe, lody sorbetowe brzoskwiniowe)
Kupione: Carrefour
Cena: 8,99 (promocja)

14 odpowiedzi

  1. Śmietankowych lodów jakoś szczególnie nie lubię, zbyt banalne i za często jedzone w dzieciństwie, ananasa samego w sobie też nie lubię stąd z sorbetem też mógłby być problem, za to brzoskwinie jak i jogurty o ich smaku uwielbiam stąd te pewnie by mi smakowały. 😀 Dla jednego smaku jednak nie kupię całego pudełka.

    Odpowiedz
  2. nie jadłam nigdy lodów algidy w takich opakowaniach, bo zawsze obawiałam się, że zjem całe pudełko i nikt mnie nie powstrzyma 😀 Brakuje kalorii? i ty narzekasz? człowieku od razu mnie przekonałeś do kupna 🙂

    Odpowiedz
      1. gratuluje zdrowego apetytu! 😉 a ja myślałam, że jestem łakomczuchem bo zjadałam całe kubełki big milk pantera, papuga i zebra oraz lody koral koktajlowe i inne 🙂 na swoją obronę ja mogę powiedzieć, że jestem dziewczyną i często muszę zatapiać smutki 😀

        Odpowiedz
  3. A chciałam je kupić kiedyś… dobrze, że tego nie zrobiłam.
    Jabłkowy ananas? No, cóż… Komuś z Algidy chyba się coś trochę w głowie poprzestawiało.

    Swoją drogą, jak mnie irytuje złe przetrzymywanie żywności w sklepach…

    Odpowiedz
  4. Ja za Algidę to lubię nawet mniej niż Gycana. Kiedyś była smaczna, ale teraz się strasznie popsuła i to nie jest to co kiedyś, a w szczególności sorbety. Pamiętam, że moją ulubioną Algidą były lody o smaku syropu klonowego z orzeszkami czy jakoś tak 🙂 (<3)

    Odpowiedz

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *