SM POLMLEK-MAĆKOWY, PILOS JOGURT PITNY CZERWONA POMARAŃCZA

No masz Ci Pilos

Nie często bywam w Lidlu. W zasadzie odwiedzam go gdy usłyszę o jakiejś fajnej promocji, ew. jestem w pobliżu. Tym razem udałem się do niego w celu zakupu lodów (promocja na sorbety), ale w środku okazało się, że chłodziarka jest pusta. Całkowicie pusta. Chciałem odbić sobie stratę innymi mrożnymi przysmakami, jednak do wyboru (z dużych niebieskich opakowań) pozostała mi czekolada i bakalie. No nic… skoro już tu jestem, zerknę na inne półki.

Pilos_jogurt_pitny_czerwona_pomarancza_04

Pilos jogurt pitny czerwona pomarańcza hurtem, razem z innymi smakami (poza truskawką) trafił moje ręce. Będzie to istna seria debiutów, bo z marką zetknę się po raz pierwszy. Wiem, że każdy z marketów ma jakieś wytwarzane dla niego linie (względnie coś własnego), dlatego też zakładam, że Pilos jest takim exclusivem dla Lidla.

Pomarańcza została poddana testowi jako pierwsza ze względu na swoją odmianę. Jeśli dobrze kojarzę to „czerwonkę” ostatni raz piłem 8 lat temu. Mogła przemknąć gdzieś jako dodatek w gumie do żucia, ale szczerze w to wątpię. Egzotyka i exclusive w jednym 😉

Pilos_jogurt_pitny_czerwona_pomarancza_09

Jogurt jest gęsty, jak na pitny przystało. Nie był oczywiście zwisająca mazią, jednak do wody mu daleko. Spokojnie spływa z opakowania, nie zostawiając resztek na samym dnie. Ok. Teraz trochę konkretów. Pierwsze skojarzenie zapachów przeniosło mnie do ulubionego działu każdego dziecka, czyli regałów ze słodyczami. A konkretniej w dole rejony. Guma do żucia. Rozpuszczalna Mamba/ Maoam, Czy może być lepiej?! 🙂

Pilos_jogurt_pitny_czerwona_pomarancza_10

Lepiej może nie. Gorzej z pewnością. Kolor przypominał mi rozwodnioną marchewkę. Pływające skrawki owoców już przed pierwszym łykiem wydały na siebie wyrok. Skutecznie oblepiały ścianki kubka, więc zapewne i w przełykaniu będą mnie drażnić. Nienawidzę tego uczucia zawiesiny.

Pilos_jogurt_pitny_czerwona_pomarancza_11

I tak też się stało. Czar gumy prysł. Rozpuszczalna słodycz stała się mleczną papką z fusami pomarańczy. Ani przez chwilę nie czułem się jak w momencie trzymania pysznego prostopadłościanu w ustach. No… ok. Może przez pół sekundy zanim reszta bodźców dotarła na swoje miejsce.

Pierwsze zetknięcie z Pilosem nieudane. A w lodówce jeszcze są kolejne smaki :/

Skład

Pilos_jogurt_pitny_czerwona_pomarancza_08

Mleko pasteryzowane, wsad czerwona pomarańcza (cukier, czerwone pomarańcze 2,5%, sok z czerwonej pomarańczy z zagęszczonego soku z czerwonej pomarańczy 0,5%, skrobia modyfikowana kukurydziana, koncentrat z marchwi, aromaty, barwnik: ekstrakt z papryki), cukier, białka mleka, żelatyna wieprzowa: bakterie fermentacji mlekowej: Streptococcus thermophilus, Lactobacillus delbrueckii ssp. bulgaricus, Bifidobacterium lactis, Lactobacillus paracasei, Lactobacillus acidophilus.

Słowniczek

bifidobacterium lactis – bakteria probiotyczna. Wspomaga pracę (i oczyszcza) jelita krętego oraz grubego.
lactobacillus acidophilus – bakteria powszechnie stosowana przy produkcji wyrobów mlecznych. Przywraca w naszych jelitach pracę drobnoustrojową. Wspomaga trawienie i wchłanianie się różnych składników odżywczych. Powszechnie stosowana jako dodatek przy produkcji jogurtów. Dobrze czuje się w zakwaszonym rodowiski. Naturalnie występuje w mięsie, mleku, zbożach. Może przekształcić laktozę w kwas mlekowy.
lactobacillus bulgaricus (obecnie Lactobacillus delbrueckii ssp. bulgaricus) – bakteria wykorzystywana do produkcji jogurtu. Często spotykana także w innych produktach mleczarskich. Pełni funkcję starteru, tzn. poprawia wygląd/ smak/ zapach i przedłuża trwałość produktu.
lactobacillus paracasei – stosowana w przemyśle mleczarskim. Występuje w jelitach, poprawiając funkcjonowanie żołądka.
skrobia kukurydziana – półprzezroczysty, roślinny, produkt. Ze względu na łatwość pozyskania, jest chętnie wykorzystywana. Nadaje koloru, polepsza „wiązanie” składników/ produktów.
skrobia modyfikowana – zapewnia łączenie składników w całość, działając trochę jak lepik. Modyfikacja nie oznacza modyfikacji genetycznej, co sami możemy sobie „dodać” w myślach.
streptococcus thermophilus (obecnie Streptococcus salivarius ssp. thermophilus) – bakteria bardzo często używana w mleczarstwie, m.in. jogurtów, serów żółtych/ feta/ mozzarella. Nie występuje naturalnie u człowieka.
żelatyna (oznaczana jako E441) – bezbarwna substancja (o stałej konsystencji) składająca się z białek i peptydów pochodzenia zwierzęcego. Rozpuszczona łatwo przekształca się w żel. W przemyśle spożywczym stosowana jako emulgator i zagęstnik.
żelatyna wieprzowa – najbardziej popularna żelatyna w kuchni. Służy jako zagęstnik. Obecnie wzbuda wiele kontrowersji (związanych z ew. chorobami zwierząt z których ją pozyskano). Jej zastępnikiem może być syrop z agawy.

Bakterie to jedno. Ale żelatyna wieprzowa i modyfikowana skrobia kukurydziana to co innego…

Wartości odżywcze

Pilos_jogurt_pitny_czerwona_pomarancza_06

Pilos jogurt pitny czerwona pomarańcza dostarczy 196kcal (podział BTW: 8,0g/3,8g/33g). Wszystkie węglowodany to cukry, zatem czy warto poświecić pulę aż 33g z dziennego zapotrzebowania na picie?

Informacje o produkcie

Producent: Spółdzielnia Mleczarska „Polmlek-Maćkowy” – Gdańsk
Marka: Pilos
Nazwa: Pilos jogurt pitny czerwona pomarańcza (jogurt pitny czerwona pomarańcza)
Kupione: Lidl
Cena: 1,49zł

18 odpowiedzi

  1. Nie lubię jogurtów pitnych ale to chyba dlatego, że do tej pory trafiałam na naprawdę kiepskie. Teraz chcę zakupić waniliowy Jovi bo zbiera super recenzje z tego co zauważyłam, a waniliowy to mój ulubiony smak. 🙂 Ten wydawać by się mogło fajny bo czerwona pomarańcza nie jest aż tak oczywista jak wiśnia czy truskawka ale te farfocle… no nie. 😀

    Odpowiedz
    1. Marcin Marcin DD

      Ja tylko wyrażam swoją opinię 😉 Może ktoś lubi te farfocle. Są przecież i soki z dodatkową informacja „zawiera miąższ z owoców”. Do mnie to nie trafia. Ba, zdecydowanie odrzuca 🙂

      Odpowiedz
  2. hahahaha jak masz ich tyle w lodówce, to weś parę mi podaj, nie będę wybrzydzać 😉 szczerze nie widziałam ich w lodówce w Lidlu ( nie ogarniam za bardzo), ale widocznie nie był mi na razie przeznaczony. Mam też jeszcze chyba dwa ,,nabiały” do zrecenzowania z Lidla, i serek spoko, naprawdę fajny, ale do napisania szczegółowej recenzji tego drugiego ,,serka” zbieram się od miesiąca xDD

    Odpowiedz
  3. Nie zrażaj się do Pilosa (btw, tak, to marka lidlowa), to naprawdę dobry producent nabiału. Ma świetne sery i jogurty też, zależy jaki rodzaj kupisz. Pitnych jeszcze nie próbowałam i jakoś mnie nie ciągnie do nich, wolę gęste i treściwe. Spróbuj takich. Na pewno się miło zaskoczysz 🙂

    Odpowiedz
    1. Marcin Marcin DD

      Nie zrażam… jeszcze 😀 Każdy zasługuje na drugą szansę. A czasem i trzecią, jak Kupiec.

      Patrzyłem i na nabiał (serów) Pilosa, ale pomyślałem, że najpierw zrobię serię jogurtów. Na resztę przyjdzie pora. Oby w nich mu lepiej poszło.

      Odpowiedz
    1. Marcin Marcin DD

      To prawda. Już w przeszłości (dalekiej przeszłości) mi nie podchodziły. Każdy z producentów nie pozbywał się fusów, jak i same pomarańcze były zbyt hmmm gorzko-kwaśne. Tu lepiej, w ogólnym rozrachunku, nie było.

      Odpowiedz
  4. Widziałam je, kiedy śmigałam po Lidlu jak szalona podczas tygodnia alpejskiego 🙂 Nie powiem, już miałam brać.. Jednak dobrze że tego nie zrobiłam 🙂

    Szkoda nieco, że smak się zagubił! 🙁 Mogłoby to być naprawdę ciekawe połączenie 🙂

    Odpowiedz

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *