PIĄTNICA, SEREK WIEJSKI LEKKI

Klasyka gatunku, serek wiejski bez tłuszczów ładunku!.

Piątnica? – serek wiejski!

Serek wiejski? – Piątnica!

Grę w skojarzenia można uznać za zakończoną. Bawił się w nią każdy. I taki, który chociaż raz w szkole się nudził. I taki, którego pół młodocianego życia minęło na bijatyce ze starszym rodzeństwem. I też taki, który w okresie wakacji miał okazję wyjechać gdzieś na kolonie. Teraz dwa miesiące bez laptopa, stacjonarki, wi-fi w telefonie to jak zesłanie na Syberię. Na wieś. Kompletną wieś, zabitą dechami. A hmmm… cholera jasna… ja takie wakacje wspominam z nostalgią.

Piątnica serek wiejski lekki pojawił się na rynku filmowo. Dawno, dawno temu. Szturmem, mając za plecami pełnotłustego brata, wdarł się do sklepów… i łask konsumentów. Swoją drogą ciekawe co by było gdyby okazał się niewypałem. Czy zadziałałoby przywiązanie do producenta i podnoszenie wartości takim „ruchem bezwarunkowym”, miłością ślepą, z czystego przyzwyczajenia? Czy może wręcz przeciwnie – odbiłoby się to na czymś dobrze znanym – normalnym serku. Sensu prowadzenia dywagacji nie widzę, bo każdy wie jak jest.

Piatnica_serek_wiejski_lekki_09

Otworzone wieczko ukazuje duże grudki sera. Po długim rozbracie z wiejską chatką zauważyłem różnicę pomiędzy tym, a Delikate-nym wkładem. Może powinienem porównać opakowania o jednakowej gramaturze (wątpię w rozdzielenie produkcyjne), hmmm. Cóż. Może przy „smakowacach” tak zrobię. Mniej było natomiast śmietanki.

Piatnica_serek_wiejski_lekki_07

Piatnica_serek_wiejski_lekki_08

Biała ciecz – według mnie – była także rzadsza niż w najpopularniejszym (lub jednym z najbardziej popularnych) konkurentów. Lekkie przechylenie opakowania wywoływało lawinę „śnieżną”, szybko staczającą się/ spływającą po „kocich łbach”.

Smak  – sami wiecie. Śmietankowy, delikatny. Bez nachalności kwasku/ fermentacji. Wręcz wyzerowany z jakichkolwiek innych wzmacniaczy. Najlepiej smakuje z solą, ale to oczywiste. Wszystko lepiej smakuje z solą. Nawet Zwłaszcza czekolada 🙂 Nawet po przepłukaniu wodą nie traci swoich walorów. Puchowe drobinki, bez obrony, poddają się naciskiem zębów.

Aha, pytanie: ile kalorii ma serek wiejski bez śmietanki? ma taką samą odpowiedź jak u poprzednika. Różnica może sięgać 10kcal, z uwagi na większą (na korzyść Biedronkowej wersji) zawartość białka. Poniżej zająłem się inną kwestią: Ile ziarenek twarogu ma serek wiejski?

Skład

Piatnica_serek_wiejski_lekki_03

Twaróg ziarnisty, śmietanka pasteryzowana, białka mleka, sól.

Słowniczek niepotrzebny.

Wartości odżywcze

Piatnica_serek_wiejski_lekki_04

Piątnica serek wiejski light w 100g produktu zawiera 81kcal (podział BTW: 11g/3g/2,4g). Życie pokazuje, są i tacy lubiący odlewać śmietankę. Wartości wtedy ulegają zmianom. Sam stosuję takie: 75kcal (podział BTW: 16g/0,4g/0,7g) – to jednak odpowiedź tylko na jedno z nurtujących pytań, tj. ile kalorii ma serek wiejski bez śmietanki? Drugie, ile ziarenek twarogu ma serek wiejski?postaram się zobrazować:

Piatnica_serek_wiejski_lekki_10

123g to waga z opakowaniem. Plastik ważył 8g. Przyjmuję więc, że opakowanie serka wiejskiego, bez śmietanki, zawiera 115g twarogu. Co nam daje: ok. 83kcal (podział BTW: 19g/0,5g/0,8g).

Informacje o produkcie

Producent: OSM Piątnica
Marka: Piątnica
Nazwa: Serek wiejski lekki (Piątnica: serek wiejski lekki)
Kupione: Carrefour
Cena: ok. 2,00zł

13 odpowiedzi

  1. vela

    to jest mój stały element lodówki bez którego nie wyobrażam sobie kolacji. uwielbiam serki wiejskie ale ten z piątnicy nie ma sobie równych koniec kropka (a wiem co mówię bo próbowałam chyba wszystkich dostępnych na rynku :D).

    Odpowiedz
    1. Marcin Marcin DD

      Widziałem taką porównawczą tabelkę serków wiejskich. Tam było ze 20? pozycji! Nawet nie zdawałem sobie sprawy, że tyle tego jest. Chyba każda spółka mleczarska je ma 🙂

      Marketing to jedno. Marka, przywiązanie itp. Nie da się zaprzeczyć, że Piątnica w serkach wiejskich wie co robi 🙂

      Odpowiedz
  2. Mój ulubieniec! Często jem go do kanapek. 😉 Czy tylko ja wolę wersję lekką od naturalnej?

    Z tymi ziarenkami to powiem, że kiedyś mnie to ciekawiło, jednak nigdy takiej wagi nie miałam.

    Odpowiedz
    1. Marcin Marcin DD

      Ziarenka – to taka moja chęć sprawdzenia. Skoro i tak ważę wszystko liczę kalorie… pora było i tu podejść „matematycznie” 😉

      Oba serki są bardzo dobre. Może spróbuję porównać smak samych granulek tu i tu. Czy dodatkowe kalorie ze śmietanki coś dają (nasączając je), a może nie.

      Odpowiedz
  3. Co to za wspominanie z nostalgią czasów dziecięcych i przytaczanie gry w skojarzenia, skoro zamiast przedstawić grę od razu w nią „kujesz”? Przecież jedyną zasadą było nie powtarzać skojarzeń, a więc – chcąc nie chcąc – do serka wiejskiego musiałbyś znaleźć coś innego. Albo przegrać. Grr, jak ja nie lubiłam przegrywać!

    Kolonie to coś, co od zawsze mnie przerażało i czego na całe szczęście udało mi się uniknąć. Byłam mamina przylepa i jeśli się od niej odrywałam, to tylko dla pewnej sprawdzonej grupki dzieci, z którymi czułam się bezpiecznie i komfortowo. Najbardziej w życiu bałam się wyśmiania, wyzywania itp., a trochę mnie tego spotkało (dzieciaki są jakie są). Kolonia byłaby koszmarem i traumą, nie wakacjami.

    Na ostatnie pytanie, to o ilość ziaren w serku, myślałam, że dasz klarowną odpowiedź. Łe 🙁

    P.S. Jak widzę recenzje serków wiejskich, to mam ochotę biec do sklepu w kapciach. Serio. Pomyśleć, że w dzieciństwie mnie obrzydzały (konsystencja).

    Odpowiedz
    1. Marcin Marcin DD

      Ja nie lubię przegrywać i, co gorsza, nie wiem czy umiem. Tzn. zależy z kim. No i w co. Każdy miał kogoś, takiego „mądralińskiego”, z którym pojedynek był jak wojna na śmierć i życie. Wygrać trzeba było koniecznie 😀

      Przegrać, bez jakichś większych emocji, mogłem w „Państwa-miasta”. Ta gra nie dość, że mi się podobała, to i uczyła. Dziś nawet kalambury są już „zinternetowione”. Co akurat nie jest takie złe 😉

      O przylepie nie będę pisał. Poniekąd powinnaś już wiedzieć dlaczego. Plus za przywiązanie do mamy, jak stąd na księżyc. Wiem coś o tym 🙂

      Ziarenka, przepraszam. Następnym razem od tego zacznę 🙁

      Odpowiedz
  4. I to jest bez apelacyjny wygrany wśród wszystkich serków wiejskich 😀 Cenimy go też właśnie za fakt, że nie jest słony, ponieważ np. Lidlowskie wersje na pewno zasmakowałyby osobom, które tak jak Ty dodają do nich sól 😉 A ziarenka twarogu mają konsystencję sera a nie jakiejś gumy, która niemiłosiernie ociera się o zęby, brr 😛

    Odpowiedz
  5. ulubiony, zdecydowanie! Lubie go tak dlatego, ze ma wlasnie malo smietanki. Jadam prawie codziennie po treningu albo na kolacje. Moje ulubione to polaczenie serka, truskawek, banana, miodu i wszystko razem zmiksowane na jednolita mase. Rany boskie jakie to jest pyszne!

    Odpowiedz

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *